Kontrola mediów i trzymanie opinii publicznej w niewiedzy – to sposoby prezydenta Erdogana na władzę.
Kontrola mediów i trzymanie opinii publicznej w niewiedzy – to sposoby prezydenta Erdogana na władzę. Fot. Sławomir Kaminski / AG

Turcja wybierze nowy parlament dopiero za pół roku, ale władze już szykują knebel na opozycję. Swobody obywatelskie są coraz bardziej ograniczane, a rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju robi wszystko, by nie dopuścić do protestów.

REKLAMA
W parlamencie trwają pracę nad zmianami w kodeksie karnym, dzięki którym policja będzie mogła zatrzymywać manifestujących na 48 dni bez podawania przyczyny oraz strzelać z broni palnej, jeśli demonstranci użyją ognia. Za udział w nielegalnych demonstracjach ma grozić areszt, a mediom zabroniono ostatnio relacjonowania afery korupcyjnej w rządzie.
Opozycja protestuje twierdząc, że rząd Turcji robi wszystko, by ograniczyć prawo do zgromadzeń. Strona rządowa ripostuje twierdząc, że jest dokładnie odwrotnie, bo to wandale swoimi prowokacjami zmuszają policję do używania siły. Według władz, nowe prawo ma po prostu ułatwić pracę policji, której łatwiej będzie aresztować tych, którzy zakłócają przebieg zgromadzeń.
Jednak sposób, w jaki władze obeszły się z mediami w sprawie relacjonowania prac komisji parlamentarnej, która ma zbadać zarzuty korupcyjne wobec czterech byłych ministrów, wskazuje, że rząd robi wszystko, by uciszyć opozycję, a opinię publiczną utrzymać w niewiedzy. W środę sąd wydał mediom zakaz informowania o pracach komisji badającej zarzuty wobec byłych ministrów, zaś kilka miesięcy temu umorzono proces w ten sprawie.
Źródło:
wyborcza.pl