Czy stałe ceny książek uratują czytelnictwo w Polsce?
Czy stałe ceny książek uratują czytelnictwo w Polsce? Fot. Pinkyone / Shutterstock

Lista nazwisk osób, które podpisały się pod skierowanym do premier Ewy Kopacz i posłów listem „Polska książka potrzebuje ratunku”, liczy już ponad dwa tysiące. Pisarze, publicyści, artyści i ludzie związani z rynkiem książki, zaalarmowani niskim poziomem czytelnictwa w Polsce apelują, by jak najszybciej ustalić jednolitą cenę książek.

REKLAMA
Nowe przepisy gwarantowałyby utrzymanie stałej ceny premierowej pozycji przez 12 miesięcy od ukazania się na rynku. Książki byłyby tańsze, bo wydawca nie wliczałby w ich koszty wymuszonej 20-procentowej promocji – wyjaśnia dyrektor generalny Polskiej Izby Książki Grażyna Szarszewska. Rynek książek, na którym nowości są drogie, a jednocześnie w supermarketach i punktach z tanimi książkami wiele tytułów można kupić po zaniżonych cenach, potrzebuje nowych regulacji.
– Dziś wydawca kalkuluje cenę wyjściową uwzględniając straty, które poniesie przez istnienie promocji, bo chce mieć zysk potrzebny na pokrycie honorariów i innych kosztów związanych z wydawaniem książki – wyjaśnia Szarszewska.
Od 2009 roku liczba księgarń zmniejszyła się o ok. 30 proc. –Dramatycznie to brzmi szczególnie w kontekście tego, co doświadczają kraje, gdzie na rynek wszedł Amazon – mówi Grażyna Szarszewska. Ustawa o jednolitej cenie książek może uchronić rynek przed zmonopolizowaniem go przez jednego wielkiego gracza.
Dotychczas pod listem do premier Kopacz podpisali się między innymi Krystyna Janda, Olga Tokarczuk, Szczepan Twardoch, prof. Jerzy Bralczyk, prof. Franciszek Ziejka, Krzysztof Daukszewicz, Zygmunt Miłoszewski i Agata Młynarska.
Źródło:
interia.pl