
Teri Hatcher, znana z roli dziewczyny Bonda w „Jutro nie umiera nigdy” oraz roli Susan w „Gotowych na wszystko”, aktywnie włącza się w walkę z przemocą wobec kobiet. Podczas przemowy w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych przypomniała o swojej tragicznej historii – jako dziecko była molestowana przez wujka. Wezwała, by zrobić wszystko, by takich przypadków było jak najmniej.
REKLAMA
Blisko 50-letnia aktorka wróciła do wydarzeń sprzed ponad czterech dekad. Podczas Światowego Dnia Zwalczania Przemocy Wobec Kobiet Teri Hatcher apelowała, by pomóc walczyć z przypadkami naruszania ich godności. Przypomniała, że to, co ją spotkało, dotyka jednej na trzy kobiety, więc to poważny problem.
Opisywała, jak musiała walczyć z poczuciem winy za to, co się stało, a także jak przestępstwo wpłynęło na jej samoocenę. Do tego piętno, z jakim muszą żyć ofiary molestowania i przemocy utrudnia im szukanie pomocy, a jest ona niezwykle ważna.
Hatcher opisywała tragiczną historię dziewczynki z jej rodzinnego miasta, która także była ofiarą jej wujka i popełniła samobójstwo. Kiedy aktorka dowiedziała się o tym, pomogła doprowadzić do uwięzienia mężczyzny, który usłyszał wyrok 14 lat więzienia.
Źródło: Yahoo
