
- Przewodniczący Rady Europejskiej nie jest prezydentem w sensie amerykańskim ani nawet polskim, ale mówienie, że to tylko koordynacyjna rola też jest błędne - tłumaczył w poniedziałkowym programie "Tomasz Lis na żywo" na antenie TVP 2 marszałek Sejmu Radosław Sikorski. Były szef polskiej dyplomacji zapewnił też, że wcale nie zazdrości Donaldowi Tuskowi unijnego stanowiska, a cieszy się, iż do tej nominacji przyczyniła się prowadzona przez niego polityka.
REKLAMA
Tusk bez władzy?
Jak wyjaśniał obecny marszałek Sejmu, a przez siedem minionych minister spraw zagranicznych, władza oddana w poniedziałek w ręce nowego przewodniczącego Rady Europejskiej najlepiej odpowiada tej, którą posiadają szefowie wielkich korporacji. Kluczowy na tym stanowisku ma być "uprzywilejowany dostęp do wiedzy", który pozwala na budowanie wielkich wpływów. - Będzie wiedział więcej od każdego poszczególnego gracza - zapewniał Radosław Sikorski.
Jak wyjaśniał obecny marszałek Sejmu, a przez siedem minionych minister spraw zagranicznych, władza oddana w poniedziałek w ręce nowego przewodniczącego Rady Europejskiej najlepiej odpowiada tej, którą posiadają szefowie wielkich korporacji. Kluczowy na tym stanowisku ma być "uprzywilejowany dostęp do wiedzy", który pozwala na budowanie wielkich wpływów. - Będzie wiedział więcej od każdego poszczególnego gracza - zapewniał Radosław Sikorski.
W rozmowie z Tomasze Lisem polityk Platformy Obywatelskiej przekonywał, że jego ambicja nie cierpi ze względu na to, iż międzynarodowy sukces Donalda Tuska zmusił go jednocześnie do porzucenia dyplomacji na rzecz kierowania Sejmem. - To bycie częścią ogromnej pracy, której nie widać w kamerach - mówił o funkcji marszałka.
Sikorski wciąż jest w dyplomatycznej grze
Radosław Sikorski przypominał, że w Sejmie również uprawia się politykę zagraniczną, a jej elementem są kontrowersyjne ostatnimi czasy zagraniczne delegacje posłów. Marszałek Sejmu zapewnił jednak, iż kończący się właśnie audyt wydatków na poselskie podróże wskazuje, iż "zdecydowana większość posłów uczciwie się rozlicza".
Radosław Sikorski przypominał, że w Sejmie również uprawia się politykę zagraniczną, a jej elementem są kontrowersyjne ostatnimi czasy zagraniczne delegacje posłów. Marszałek Sejmu zapewnił jednak, iż kończący się właśnie audyt wydatków na poselskie podróże wskazuje, iż "zdecydowana większość posłów uczciwie się rozlicza".
- Dyplomacja parlamentarna jest nie tylko ważna, ale powinna być wzmocniona - podkreślał Sikorski w "Tomasz Lis na żywo". Jego zdaniem, najpoważniejszym zadaniem dyplomatycznym polskich parlamentarzystów będzie w najbliższym czasie wywalczenie miejsce niestałego członka w Radzie Bezpieczeństwa ONZ na lata 2018-19.
