
Kreml opuścili urzędnicy, którzy do tej pory zajmowali się kwestiami dotyczącymi Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej. O sprawie poinformował dziennik „Wiedomosti”.
REKLAMA
Chodzi o Borysa Rapaporta, który był odpowiedzialny za polityczne relacje z DRL i ŁRL oraz Władimira Awdiejenkę, nadzorującego kwestie współpracy gospodarczej między Kremlem a obydwoma zbuntowanymi regionami Ukrainy. Według "Wiedomosti" to nie pierwsza taka sytuacja. Dziennik zaznacza, że wcześniej ze struktury odpowiedzialnej za relacje z samozwańczymi republikami w Donbasie odeszło już pięciu lub sześciu urzędników niższej rangi.
Na razie nieznane są przyczyny dymisji. Jedynie według nieoficjalnych doniesień, jeden z urzędników miał powiedzieć, że wobec braku konkretnych planów na to jak zakończyć kryzys panujący na wschodzie Ukrainy "pracować w takich warunkach nie jest łatwo".
Kryzys na Ukrainie rozpoczął się w lutym 2014 r. od przewrotu na Krymie. Konflikt pochłonął już ponad 3,5 tys. osób.
Obaj urzędnicy podlegali doradcy prezydenta Rosji Władisławowi Surkowowi. Przypisuje się mu bardzo krytyczny stosunek do twardej polityki wewnętrznej i zagranicznej Władimiria Putina. Nie od dziś wiadomo też, że Surkow jest skłócony z pierwszym zastępcą szefa kremlowskiej Administracji Wiaczesławem Wołodinem, jednym z głównych architektów obecnej polityki wewnętrznej Putina.
Źródło: TVN24.pl
