
Prof. Jadwiga Staniszkis podkreśliła, że po wyborach samorządowych głównym celem Prawa i Sprawiedliwości powinno być "zdobycie klucza do serc młodych ludzi", szczególnie tych, którzy widzą trudną sytuację w Polsce i oczekują zmian. – Najwyraźniej PiS przestał być obciachem w wielkich miastach - skomentowała wynik wyborów gość Moniki Olejnik.
REKLAMA
– Czy odpowiada pani narracja PiS mówiąca, że wybory zostały sfałszowane? – pytała dziennikarka. – Nie sądzę, że zostały sfałszowane. To prawdopodobnie o jedno zdanie za dużo. (...) Nie zgadzam się z tym, że władza bezpośrednio sfałszowana. Zakładanie, że był jakiś spisek, jest zbyt ryzykowne – podkreśliła Staniszkis, która była gościem wtorkowej "Kropki nad i". – Jeśli już, to sfałszowane źle, bo jak widać wygraliśmy - podpowiadała PiS optymalną narrację, przypominając wyniki I tury wyborów.
W jej opinii, wybory zostały nieprawidłowo przygotowane, dlatego też ich przeprowadzenie pozostawiało wiele do życzenia. Wszystko to - przypomniała profesor - wpłynęło na lokalne nadużycia, ale nie wiadomo w jakim stopniu świadome. – Przede wszystkim był niesamowity bałagan związany z trudną metodą liczenia głosów – zaznaczyła Staniszkis.
Mówiąc o przyczynach wzrostu poparcia dla PiS w regionach, które przez lata były bastionami Platformy Obywatelskiej, gość Moniki Olejnik podkreśliła, że ludzie zaczynają myśleć sami, w kategoriach swojego interesu. Dodała, że naczelnym zadaniem Kaczyńskiego powinno być teraz wypracowanie strategii zatrzymania przy sobie wyborców w przedziale wiekowym 18-25 lat, którzy poparli PiS. – Trzeba dać im szansę na kredyt, stabilizację, rodzinę, korzystanie z prawa pracy – wymieniała znana socjolog.
Skomentowała także sukces Roberta Biedronia, wybranego na nowego prezydenta Słupska. – Jest pracowity, nie jest agresywny, co w kontekście jego orientacji jest zaletą. (...) Ludzie wyczuli jego dzielność, nie jest łatwo być tak otwarcie gejem. On wychodził jak harcownik do środowisk, które go atakowały i widać, że się bał. Lubię ludzi walecznych, a on jest waleczny. I to budzi szacunek – oceniła gość Moniki Olejnik.
Monika Olejnik pytała także o komentarz do planów PiS dotyczących zorganizowania w Warszawie na 13 grudnia marszu "w obronie demokracji". – Uważam to osobiście za ryzykowne, za coś, co nawet technicznie może nie wypalić. PiS powinien stawiać na powagę (...), pokazywać profesjonalizm – podsumowała Staniszkis.
