Według zapowiedzi Magdaleny Gaj do budżetu w ramach aukcji LTE wpłynie 1,8 mld złotych
Według zapowiedzi Magdaleny Gaj do budżetu w ramach aukcji LTE wpłynie 1,8 mld złotych Fot. B Bobkowski / Agencja Gazeta

- Jeśli chodzi o przychody dla budżetu państwa, które zostały zaplanowane na ten rok z tytułu tej aukcji, to jest to kwota 1 mld 800 mln złotych - zapowiadała prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Magdalena Gaj. Teraz, gdy wiadomo już, że aż firm złożyło oferty do aukcji, można pokusić się o sprawdzenie na ile jest to realna liczba.

REKLAMA
Do aukcji na 19 rezerwacji częstotliwości 800 i 2600 MHz, służących m.in. do budowy sieci LTE, stanęło sześć firm. Poza czwórką największych telekomów, czyli P4 (operator sieci Play), T-Mobile, Polkomtelem (Plus) i Orange, w aukcji wezmą też udział: firma Hubb Investements należąca do spółki Emitel oraz NetNet.
Każdy blok ma swoją cenę wywoławczą: 5 bloków z pasma 800 MHz po 250 mln złotych i 14 bloków 2600 MHz za co najmniej 25 mln złotych. Łącznie: 1,6 mld złotych. Do tego sporo pieniędzy firmy muszą wpłacić też w ramach wadium. Na jedną rezerwację częstotliwości trzeba wydać co najmniej 6 mln złotych w paśmie 800 MHz i 2 mln w paśmie 2600 MHz - łącznie ponad 50 mln milionów.
Trudno jednak spodziewać się, że bloki zostaną kupione za minimalne ceny, stąd szacunki UKE przewidują nawet 1,8 mld zł wpływów do budżetu. "Rzeczpospolita" przekonywała swojego czasu, że może to być kwota nawet dwa razy większa. Prezes UKE Magdalena Gaj w odpowiedzi na pytania o więcej niż 1,8 miliarda, odpowiadała jednak, że powyżej tej kwoty nie może spekulować.
W aukcji każda firma może próbować pozyskać dwa z pięciu bloków z pasma 800 MHz i cztery z 2600 MHz. Zakładając, że każdy operator zechce wygrać maksymalną liczbę bloków, częstotliwości nie starczy dla wszystkich - a więc zapewne bez problemu w trakcie aukcji wartość bloków osiągnie 1,8 miliarda złotych.