Rodzeństwo czy para? No i mamy zagwozdkę.
Rodzeństwo czy para? No i mamy zagwozdkę. shutterstock.com

Ponoć najbardziej dopasowane do siebie pary, to te, które są do siebie podobne wizualnie. Już paru mądrych naukowców kilka lat temu głosiło, że to jest właśnie recepta na udany związek. Twinning dalej jest na topie i to tak bardzo, że powstają specjalne portale randkowe dla osób, które chętnie spotykałyby się ze swoim "bliźniakiem", blogi z quizami "rodzeństwo/związek?" czy galerie pełne zdjęć podobnych do siebie zakochanych. Cóż to za nowy związkowa moda?

REKLAMA
Jak brat z siostrą
Wydaje mi się, że większość z nas zna takie pary, w których ona i on wyglądają niczym rodzeństwo. Te same oczy, podobna karnacja, identyczne włosy i uśmiech. Zupełnie jakby byli bliźniakami przypadkiem podmienionymi w szpitalu tuż po porodzie. I takich związków jest coraz więcej. Idę ulicą i widzę przystojnego brata z piękną siostrą. "Co za geny!" myślę "Nie dość, że podobni, to i tacy atrakcyjni". Za chwilę zauważam przesłanki, które mówią jasno, iż wcale nie łączą ich więzy krwi.
logo
Wyglądają jak bracia, ale w rzeczywistości to para. boyfriendtwin.tumblr.com
I tak wielokrotnie. Zresztą w gronie moich znajomych też znajdzie się kilka takich osób, które w związku są z bardzo podobnymi do siebie fizycznie osobami. Pamiętam, jak kiedyś mój kolega przyprowadził pierwszy raz na imprezę dziewczynę, z którą ówcześnie się spotykał, zupełnie nikogo o tym nie uprzedzając. Wszyscy byliśmy przekonani, że to jego kuzynka, tym bardziej, że nic początkowo nie wskazywało na to, aby byli ze sobą jakoś bliżej związani. Co za szok przeżyliśmy, gdy nagle zaczęli okazywać sobie czułości!
Podobne sytuacje opisuje w swoim felietonie dla Vogue'a dziennikarka Karley Sciortino. Przytacza historię, kiedy to jej przyjaciel Ben, będący wysokim, przeraźliwie chudym kujonem w wielkich okularach, o dłuższych rozjaśnianych włosach i skłonności do noszenia sztucznych futer, przyprowadził pewnego razu swojego chłopaka. I był on prawie identyczny jak kolega Karley, nie tylko ze względu na styl ubierania, lecz także przez rysy twarzy. Ben, jak opowiada dziennikarka, miał trochę obsesję na własnym punkcie, stąd też może jego miłosne wybory. I analogicznie jest zapewne w wielu innych parach.
logo
Para? Rodzeństwo? A może zwykli znajomi? ilikelookinglikeotherpeople.tumblr.com
Ja po prostu kocham się
Oczywiście, istnieją setki badań dotyczących związków. Wiele mówi o tym, że najbardziej pragniemy partnerów, którzy nas uzupełniają, jednak pojawia się coraz więcej osądów, że wiele osób - a zwłaszcza kobiety - ma skłonności do spotykania się z osobami, które je przypominają. Takimi, które są w podobnym wieku, o zbliżonym wyglądzie i atrakcyjności, edukacji, poczuciu humoru, zainteresowaniach i tak dalej. Badania mówią, że wręcz ciągnie nas do ludzi, którzy mają twarze prawie takie same jak nasze. Wydają nam się bardziej pociągające i wzbudzają zaufanie.
W tych wszystkich teoriach i rozwijającym się przez pokolenie selfie narcyzmie, pogubiliśmy się już na tyle, że specjalnie zaczynamy szukać podobnych do siebie partnerów. Stara śpiewka, że przeciwieństwa się przyciągają albo, że liczy się przecież to, co jest w środku, już od dawna nas nie rusza. Kochamy siebie na tyle, że miłości starczy nam już tylko na swój sobowtór. Dowód? Specjalny portal randkowy "Find Your FaceMate", który dopasowuje nam partnerów o wyglądzie zbliżonym do naszego. I nie jest to żart. Strona wykorzystuje oprogramowanie od Face.com, która używana jest chociażby na Facebooku, gdy portal sam proponuje nam użytkowników do oznaczania na naszych zdjęciach lub podsyła fotografie z pytaniem, czy to aby na pewno nie my szczerzymy się tak z puszką piwa na imprezie.
logo
Rodzeństwo czy para? siblingsordating.com
Owszem, są ludzie, którzy dobierają się w ten sposób nieświadomie i z miłości - jest to naprawdę niesamowite. Ale takich par jest teraz naprawdę coraz więcej, aż zaczyna się mieć wrażenie, że to jakaś nowa moda związkowa. Dowód numer dwa: strony takie jak "Siblings or Dating?", czyli quiz, w którym po zdjęciu musisz oszacować, czy to para czy rodzeństwo (naprawdę czasem trudno się połapać) albo chociażby blog "Boyfriend Twin", będący zbiorem zdjęć par gejowskich, na których faceci wyglądają zupełnie jak bliźniacy.
Ciekawa sprawa i zastanawiam się, w jakim kierunku to pójdzie. Nie dajmy się zwariować, ale z drugiej strony jeśli podobny rozstaw oczu i te same buty mają sprawić, że będziesz kochać swojego partnera bardziej, to przecież nikomu nic do tego. Szczęścia, pomyślności i długowieczności!
Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!