
Na stronie internetowej Wydawnictwa Bellona przeczytać można przeprosiny, których adresatem jest Joanna Gałecka. Wydawnictwo przeprosiło 22-letnia studentkę, ponieważ wydana przez nie książka „Yakuza: Bliźniacza krew” zawierała wiele zapożyczeń z jej blogu. Bellona podkreśla, że wydała książkę, ponieważ chciała spełnić marzenia jej autorki, chorej na nowotwór 13-letniej dziewczynki. Zapewnia jednocześnie, że nie wiedziała o zapożyczeniach.
Sprawę książki, której wydanie miało poprawić humor chorej 13-latki, przybliżyła swoim czytelnikom „Gazeta Wyborcza”. Główną rolę odgrywa w niej Joanna Gałecka, studentka Politechniki Warszawskiej, która od kilku lat zamieszcza na blogu własne, inspirowane japońską kulturą opowiadania.
Twórczość Gałeckiej spodobała się m.in. Agacie Romaniuk, która po zachorowaniu na nowotwór postanowiła wydać książkę opowiadającą o losach płatnej zabójczyni Namidy. Do wydania książki wówczas 13-letnia dziewczynka oraz jej rodzice zdołali przekonać Wydawnictwo Bellona.
„Yakuza” ukazała się więc na rynku, a egzemplarz książki trafił w ręce Gałeckiej, która zainteresowała się nią po tym, jak w internetowej recenzji znalazła cytat przypominający jej własne słowa. Po przeczytaniu części powieści studentka stwierdziła, że zapożyczeń jest o wiele więcej. Podjęła więc kroki prawne.
Gałecka powiedziała „Wyborczej”, że chce zawrzeć ugodę, a ewentualne zadośćuczynienie przekazać np. Fundacji Wspierania Twórczości Kultury i Sztuki. Wydawnictwo Bellona zaznaczyło natomiast, że na mocy umowy, którą podpisało z Romaniuk i jej rodzicami, nie ponosi odpowiedzialności za ewentualny plagiat. Ta spoczywa na rodzicach. Książka została wycofana z oferty oficjalnej księgarni Bellony oraz niektórych innych sklepów.
źródło: „Gazeta Wyborcza”
