
Karl Lagerfeld nie przestaje zachwycać kreatywnością i pomysłowością. Tym razem zaprasza nas do bajkowej krainy cesarstwa Austro-Węgier. Obok przepięknej biżuterii i detali w ubraniach, za którymi fanatyczki mody będą bez wątpienia szaleć, nie da się nie zachwycić makijażem. Złoto, blask, ale w zupełnie nowej oprawie. Z pazurem i punkową duszą.
REKLAMA
Chanel można kochać lub nie, ale na pewno nie da się ignorować wizji marki, która dyktuje światowe trendy tak w dziedzinie ubrań, jak i makijażu. I tym razem, pokazem Paris-Salzburg 2014-15 Chanel, Karl Lagerfeld i jego zespół nie zawiedli. Pomysłowa kolekcja, jak z bajki o księżnej Sissi, wprost zachwyca bogato zdobionymi detalami.
Na pokazie dekoracje gościły nie tylko na samych ubraniach. Przepięknie prezentowała się biżuteria, która zdobiła kołnierze, rękawy, kapelusze, ba - nawet rajstopy (perełki pod kolor)! Bez dwóch zdań zainspiruje innych projektantów, bo pomysł jest genialny. Dzięki takim akcesoriom jak ozdobne rajstopy czy pończochy wykończone perełkami (to nawiązanie do stylu samej Mademoiselle Chanel, która zrewolucjonizowała świat biżuterią ze sztucznych pereł), założenie zwykłej, prostej sukienki zamienia całą stylizację w wieczorową. I taki był styl całego pokazu. Nowoczesny szyk.
Jako amatorka świecidełek i pierwsza sroka w tej branży, zachwycam się makijażem powiek, który błyszczy, ale nie krzyczy. Złoto w makijażu najlepiej wygląda jako drobny detal. I tak jest w tym wypadku. Linia namalowana na ruchomej powiece wodoodpornym pisakiem Stylo Yeux Waterproof w odcieniu białego złota ("Or Blanc" (N°987))z limitowanej edycji makijażu świątecznego Collection Noël 2014 Chanel, błyszczy tym intensywniej, że odbija się od ciemnego łuku w kształcie banana, namalowanego w jej zagięciu. Ciemne, niemal czarne, matowe cienie dodają oku głębi, dzięki czemu na prowadzenie mocniej wysuwa się błysk grubszej metalicznej kreski. Myślę, że wiele z nas ten patent pokocha i się nim zainspiruje nie tylko w sylwestra.
Modelki mają piękną, jasną, nieskazitelną skórę. Została ona rozświetlona (na kościach policzkowych) specjalnym produktem - gwiazdą Camelia de Plumes, również z Collection Noël 2014 Chanel (podobnie jak wodoodporny liner, ten rozświetlacz ma drobinki w odcieniu białego złota).
Usta pozostają subtelne, niemal naturalne. To zasługa satynowych szminek w kolorach: "Julia" i "Cecile" z kolekcji pomadek Rouge Coco 2015. Genialnie pasują zarówno blondynkom (co możecie zobaczyć na zdjęciu naszej pięknej, polskiej modelki Oli Rudnickiej), jak i brunetkom.
I jak to zwykle na pokazach Chanel bywa, nie zawiedli również i goście. Geraldine Chaplin, Lily Allen, Rooney Mara, to tylko niektóre gwiazdy, od stóp do głów w ubraniach Chanel. Wszystkie - z charakterem, podobnie jak stylizacje, które prezentowały.
