
Na początku listopada w mediach pojawiła się „pewna informacja” o terminie otwarcia drugiej linii warszawskiego metra. Miało do niego dojść 14 grudnia 2014 roku. Teraz jednak, gdy wyznaczona data jest już widoczna na horyzoncie, okazało się, że szansa na uruchomienie nowej nitki metra przed Bożym Narodzeniem jest niewielka.
REKLAMA
Informację o otwarciu drugiej linii metra 14 grudnia miała potwierdzić „Gazecie Stołecznej” sama prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Termin był „pewny”, ale teraz na łamach tej samej „Stołecznej” napisano, że otwarcie drugiej linii przed świętami jest „prawie nierealne”.
Podstawowy problem polega na tym, że większość nowych stacji nie została jeszcze pozytywnie zaopiniowana przez strażaków. Do tej pory straż pożarna odebrała tylko jedną stację (pod rondem ONZ). W przyszłym tygodniu ma się zakończyć kontrola stacji położonej przy rondzie Daszyńskiego.
– Pozostałych stacji jeszcze nam nawet nie zgłoszono do odbiorów – powiedział dziennikarzom mł. bryg. Waldemar Wysoski z warszawskiej straży pożarnej. Tymczasem przeprowadzenie kontroli może trwać do 14 dni. Bez pozytywnych opinii straży pożarnej zgody na użytkowanie drugiej nitki metra nie wyda nadzór budowlany.
Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza, oświadczył dyplomatycznie, że dla Hanny Gronkiewicz-Waltz najistotniejsze jest bezpieczeństwo pasażerów.
źródło: Gazeta.pl
