
Sprawa dotyczy dwóch polityków PiS, Grzegorza Czeleja i Henryka Ciocha. Kancelaria Senatu nie chce sprawdzić ich podróży, choć zgłaszali w rozliczeniu, że jechali w tym samym czasie, tą samą trasą i nocowali w tych samych hotelach, ale podróżowali zawsze dwoma samochodami.
Ale urzędnicy kancelarii nieoficjalnie mówią, że z rozliczeniami wyjazdów senatorów PiS bywały wcześniej problemy. W przypadku Grzegorza Czeleja zdarzało się na przykład, że prosił po powrocie z delegacji o zwrot kilkudziesięciu euro więcej z powodu nieplanowanych wydatków lub wyższej ceny hotelu. Prośby na ogół były odrzucane - z Biura Spraw Międzynarodowych przychodziła odpowiedź, że senator miał możliwość dokonania tańszej rezerwacji, ale sam wybierał te "ponad limity". Czytaj więcej
