Dziwna zbieżność podróży senatorów. Te same hotele, trasy i czas. Ale Kancelaria nie widzi problemu
Dziwna zbieżność podróży senatorów. Te same hotele, trasy i czas. Ale Kancelaria nie widzi problemu Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Sprawa dotyczy dwóch polityków PiS, Grzegorza Czeleja i Henryka Ciocha. Kancelaria Senatu nie chce sprawdzić ich podróży, choć zgłaszali w rozliczeniu, że jechali w tym samym czasie, tą samą trasą i nocowali w tych samych hotelach, ale podróżowali zawsze dwoma samochodami.

REKLAMA
Na wyjazdy zagraniczne samochodami prywatnymi wydano w Senacie ponad 150 tys. zł. W ten sposób podróżowało 15 polityków, w tym 13 z PO. Ponad połowa zwrotów kosztów paliwa dotyczy jednak tylko jednego senatora PO – Piotra Wacha i dwóch z PiS – Henryka Ciocha i Grzegorza Czeleja.
PiS-owcy podróżowali do Strasburga i Paryża 20 razy, pobrali z senackiej kasy 67 tys. zł. Choć jechali w tym samym czasie, zawsze deklarowali, że podróżują oddzielnie. – Czasami jeździmy samochodami równolegle – tłumaczył Henryk Cioch w rozmowie z tvn24.pl. Portal ma na stronie rozliczenia tych podróży.
Do tej pory nikt w Kancelarii Senatu nie zweryfikował tych rachunków. Politycy podpisywali tylko dokument, że wyjazd odbył się zgodnie z programem i byli zobowiązani podać ewentualne zmiany w planie podróży.

Ale urzędnicy kancelarii nieoficjalnie mówią, że z rozliczeniami wyjazdów senatorów PiS bywały wcześniej problemy. W przypadku Grzegorza Czeleja zdarzało się na przykład, że prosił po powrocie z delegacji o zwrot kilkudziesięciu euro więcej z powodu nieplanowanych wydatków lub wyższej ceny hotelu. Prośby na ogół były odrzucane - z Biura Spraw Międzynarodowych przychodziła odpowiedź, że senator miał możliwość dokonania tańszej rezerwacji, ale sam wybierał te "ponad limity". Czytaj więcej

Źródło: tvn24.pl