
Strażnicy miejscy i gminni karzą najczęściej za nieprawidłowe parkowanie i przekroczenie dozwolonej prędkości. Nie zawsze zgodnie z prawem. W zeszłym roku aż 67 proc. wypisanych przez nich mandatów otrzymali właśnie kierowcy.
Służby miejskie korzystały przy tym z własnych, mobilnych lub stacjonarnych fotoradarów. Mają ich w całej Polsce 353. W zeszłym roku z ich pomocą wypisali mandaty na łączną kwotę 218 milionów złotych (wszystkie wypisane przez nich w tym czasie mandaty wyniosły 248 milionów złotych).
Z obowiązku karania kierowców strażnicy miejscy mogą zostać niedługo częściowo zwolnieni. Nad zmianami w prawie pracuje Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Urzędnicy chcą, by w polskim prawie znalazł się zapis zakazujący wykorzystywania przez straż miejską i gminną mobilnych fotoradarów. – Rządowy projekt zmian w przepisach może zostać skierowany do dalszych prac jeszcze w grudniu 2014 r. – tłumaczy w "Rzeczpospolitej" rzecznik prasowy ministerstwa Piotr Popa.
Działania ministerstwa są bezpośrednim następstwem raportu NIK, który podał, że mundurowi w swojej pracy często naginają prawo. Fotoradary mobilne umieszczane są nie tylko w miejscach, gdzie istnieje zdaniem policji zagrożenie dla życia pieszych lub kierowców. Strażnicy przenoszą je także w miejsca, gdzie mogą złapać jak największą liczbę kierowców. NIK we wnioskach ze swojego raportu proponował, by odebrać strażnikom prawo do korzystania z tego typu fotoradarów.
Źródło: wp.pl