
Sekretarz Stanu USA John Kerry robi co może, aby odwlec publikację amerykańskiego raportu o torturach w więzieniach CIA. Władze obawiają się, że podanie do ogólnej wiadomości informacji o metodach stosowanych przez agentów może spowodować akty przemocy.
REKLAMA
Raport, o którym mowa, miał się ukazać w nadchodzącym tygodniu. Jego publikację zapowiedziała Dianne Feinstein, stojąca na czele senackiej komisji ds. wywiadu. To właśnie do niej miał dzwonić zaniepokojony John Kerry, zdaniem którego publikację trzeba możliwie jak najbardziej opóźnić.
Jak informuje polskieradio.pl, istnieje duże prawdopodobieństwo, że raport nie zostanie opublikowany w ogóle. To dlatego, że już od stycznia kontrolę nad amerykańskim Senatem obejmą republikanie, którzy są przeciwnikami raportu. Jedynie demokratom zależy, aby informacje o metodach stosowanych przez agentów zostały upublicznione. Spory o drażliwy dokument trwały od wielu miesięcy.
CIA nalegała na wprowadzenie zmian w raporcie. Chodziło między innymi o usunięcie pseudonimów agentów, którzy w brutalny sposób przesłuchiwali więźniów. Za jak najszybszą publikacją niewygodnych dla Amerykanów treści był nawet prezydent Barack Obama.
Źródło: polskieradio.pl
