
Cieszący się w Polsce złą opinią Związek Wypędzonych ma od miesiąca nowego szefa. Bernd Fabritius chce naprawienia relacji z Polską, za których stan obwinia Erikę Steinbach. Wyjaśnia, że nie oczekuje dla wypędzonych rekompensat pieniężnych czy zwrotu nieruchomości, ale „moralnej rehabilitacji”.
Nowy rozdział w kontaktach niemieckich przesiedleńców z Polską chce otworzyć Bernd Fabritius, który od miesiąca kieruje Związkiem Wypędzonych. Jako przesiedleniec z Rumunii nie ma z naszym krajem emocjonalnego związku, tak jak jego poprzedniczka Erika Steinbach – relacjonuje Redakcja Polska Deutsche Welle.
Fabritius oczekuje jednak od Polski i od Czech „moralnej rehabilitacji” przesiedlonych po II wojnie światowej, choć nie określa jej formy. Chce na ten temat rozmawiać z historykami i przedstawicielami mediów w obu krajach. Mają one też usprawnić pracę Fundacji Ucieczka, Wypędzenie i Pojednanie.
Źródło: Redakcja Polska Deutsche Welle
