Raport Senatu Stanów Zjednoczonych przekonuje, że funkcjonariusze CIA torturowali część więźniów
Raport Senatu Stanów Zjednoczonych przekonuje, że funkcjonariusze CIA torturowali część więźniów Fot. BBC Documentary Film / youtube.com

W głośnym raporcie Senatu Stanów Zjednoczonych podano szczegóły dotyczące sposobu, w jaki pracownicy CIA torturowali schwytane osoby. Więźniowie byli m.in. karmieni doodbytniczo, pozbawiani snu i podtapiani. Niektóre z tych praktyk mogły być stosowane w więzieniu, które mieściło się w Starych Kiejkutach.

REKLAMA
W streszczeniu senackiego raportu wymieniono szczegóły postępowania agentów CIA. Amerykanie nie przebierali w środkach, więc media na całym świecie rozpisują się o „horrorze w więzieniach CIA”.
Jedną z tortur było doodbytnicze karmienie przynajmniej pięciu schwytanych osób, w tym Majidiego Khana, którego zaczęto „karmić” po tym, jak rozpoczął strajk głodowy. Khanowi wpychano do odbytu „puree” wykonane z hummusu, makaronu z sosem, rodzynek i orzechów.
Khan kilkukrotnie usiłował podciąć lub przegryźć sobie żyły. Próby zakończyły się niepowodzeniem. W 2012 roku mężczyzna, którego oskarżono o terroryzm, przyznał się do winy przed sądem w Guantanamo.
Inną torturą było pozbawianie więźniów snu. Przynajmniej pięć osób doznało z powodu skrajnego zmęczenia halucynacji. Więźniowie nie spali nawet przez 180 godzin. W tym czasie byli zmuszani do stania bądź przyjmowania niewygodnych pozycji.
Oficerowie CIA stosowali także groźby. Co najmniej trzech więźniów straszono tym, co może się stać ich bliskim. Agenci grozili, że skrzywdzą dzieci zatrzymanych. Jeden z więźniów usłyszał, że Amerykanie mogą zgwałcić jego matkę. Innej matce miało zostać podcięte gardło.
Aby przełamać opór Redhy al-Najara, byłego ochroniarza Osamy bin Ladena, agenci skuli mu ręce nad głową i trzymali w takiej pozycji przez 22 godziny. W tym czasie al-Najar nie mógł korzystać z toalety, więc założono mu pieluchę. W więzieniach stosowano także mniej wymyślne tortury, takie jak podtapianie czy zmuszanie do słuchania głośnej muzyki.
W raporcie nie wymieniono państw, w których funkcjonowały więzienia CIA. Większość komentatorów nie ma jednak wątpliwości, że jeden z takich ośrodków mieścił się w Starych Kiejkutach. Więzienie to ma występować w raporcie pod nazwą „Detention Site Blue”.
Miller: Wszyscy pochylają się nad losem morderców
Odnosząc się do senackiego raportu, Leszek Miller, który był premierem w czasie, gdy więzienie CIA miało funkcjonować w Polsce, podkreślił, że nie należy troszczyć się przesadnie o sposób, w jaki traktowano terrorystów.
– Kiedy wczoraj słuchałem różnych doniesień, to uderzyło mnie jedno: wszyscy pochylają się nad losem morderców, mówią o ich prawach, a nikt nie mówi o prawach ofiar, więc ja mówię o prawach ofiar – powiedział Miller stacji TVN24.

źródło: The Independent