
Elżbieta Bieńkowska pracuje w Komisji Europejskiej od niedawna, ale już zdążyła zrazić do siebie część współpracowników. Tak twierdzi brukselska korespondentka radia RMF FM. – Jest jedynym komisarzem w ekipie Jeana-Claude’a Junckera, który ma przeciwko sobie związki zawodowe działające w Komisji – napisała Katarzyna Szymańska-Borginon.
REKLAMA
Szymańska-Borginon ustaliła, że związki zawodowe zażądały od przewodniczącego Komisji Europejskiej spotkania w sprawie Bieńkowskiej. Czym była wicepremier podpadła podwładnym? – Zbyt dużą pewnością siebie, graniczącą z arogancją – stwierdziła korespondentka RMF FM.
Z nowej komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług niezadowoleni są m.in. podlegający jej dyrektorzy. Bieńkowska miała bowiem ograniczyć liczbę spotkań z kierownictwem wyższego szczebla, by bezpośrednio kontaktować się z niższymi rangą urzędnikami.
– Dobrze czasami sięgnąć po ludzi niższego szczebla, ale nie dały dobrych rezultatów próby burzenia hierarchii, odsuwania tych, którzy mają pomagać – zauważył jeden z brukselskich urzędników.
Bieńkowska skarży się na brukselską administrację
O tym, że brukselscy urzędnicy mają problem z dostosowaniem się do stylu pracy Bieńkowskiej, powiedziała niedawno sama komisarz. – Słowa papieża o odhumanizowanej Europie w tych budynkach i korytarzach bardzo się teraz czuje. (…). Administracja polska działała lepiej niż brukselska. Ta administracja bardziej przypomina mi starą, zastałą polską administrację z lat 90. niż tę, w której ja uczestniczyłam – oznajmiła Bieńkowska.
O tym, że brukselscy urzędnicy mają problem z dostosowaniem się do stylu pracy Bieńkowskiej, powiedziała niedawno sama komisarz. – Słowa papieża o odhumanizowanej Europie w tych budynkach i korytarzach bardzo się teraz czuje. (…). Administracja polska działała lepiej niż brukselska. Ta administracja bardziej przypomina mi starą, zastałą polską administrację z lat 90. niż tę, w której ja uczestniczyłam – oznajmiła Bieńkowska.
Jej słowa częściowo potwierdził w rozmowie z nami Marek Sarjusz-Wolski, ekspert ds. Unii Europejskiej. – Nie jest aż tak, jak na południu Europy, ale styl jest podobny. Urzędnik nie jest od tego, aby się przemęczać, zostawać po godzinach czy szukać nowych rozwiązań – powiedział Sarjusz-Wolski.
źródło: RMF FM
źródło: RMF FM
