
Każda z nas skrycie zazdrości paryżankom i chciałaby chociaż przez chwilę być taka jak one. Wstać rano w rytm "Je Ne Veux Pas Travailler" i z miejsca wyglądać szałowo, zjeść croissanta, umalować usta na czerwono, założyć szałowe szpilki do wielkiego płaszcza i zbierać na ulicy spojrzenia pełne podziwu. Wcale jednak nie musisz mieszkać w kamienicy z widokiem na Wieżę Eiffla, by nauczyć się francuskiego szyku! Jeśli chcesz zostać własną stylistką i poznać tajniki tak pożądanego paryskiego stylu, zajrzyj do najnowszej książki Isabelle Thomas i Frédérique Veysset - "Francuski szyk! Zostań własną stylistką".
REKLAMA
Nie ma lepszych prezentów świątecznych, niż książki, ubrania i bilet do Paryża. A jeżeli połączymy to w jedną całość? No właśnie. "Francuski szyk!", wydany nakładem Wydawnictwa Literackiego, jest książką, którą podarowałabym z pewnością przyjaciółce na babskiej Wigilii, ale chętnie też zostawiła sobie. Nauka francuskiego luzu, nonszalancji i kobiecości pełnej klasy w pigułce, to lektura, której nie powinno zabraknąć na półce żadnej ze współczesnych kobiet.
Prezent od zaufanych przyjaciółek
Prezent od zaufanych przyjaciółek - w ten sposób powinno się traktować tę książkę. Wszystko przez autorki, a właściwie dzięki nim. Nikt tak bowiem nie jest wiarygodny w przedstawianiu stylowych rad, jak inna kobieta i to jeszcze z modowym doświadczeniem. Isabelle Thomas to ceniona stylistka i dziennikarka kobiecych magazynów, która przy okazji prowadzi bardzo wpływowy blog o stylu, "Mode Personnel(le)". Frédérique Veysset jest z kolei fotografką szaleńczo zakochaną w Paryżu, która swoim obiektywem maluje niesamowite miejskie portrety. "Vanity Fair", "Allure" czy "Madame Figaro" to tylko niektóre z pism publikujących jej prace. Autorkom w pracy nad książką dzielnie pomagał paryski rysownik, Clement Dezelus, który okrasił świetne teksty pięknymi ilustracjami. Cała trójka to pasjonaci francuskiej mody. Czy można sobie wymarzyć lepszych mentorów paryskiego stylu? Odpowiedź jest oczywista.
Prezent od zaufanych przyjaciółek - w ten sposób powinno się traktować tę książkę. Wszystko przez autorki, a właściwie dzięki nim. Nikt tak bowiem nie jest wiarygodny w przedstawianiu stylowych rad, jak inna kobieta i to jeszcze z modowym doświadczeniem. Isabelle Thomas to ceniona stylistka i dziennikarka kobiecych magazynów, która przy okazji prowadzi bardzo wpływowy blog o stylu, "Mode Personnel(le)". Frédérique Veysset jest z kolei fotografką szaleńczo zakochaną w Paryżu, która swoim obiektywem maluje niesamowite miejskie portrety. "Vanity Fair", "Allure" czy "Madame Figaro" to tylko niektóre z pism publikujących jej prace. Autorkom w pracy nad książką dzielnie pomagał paryski rysownik, Clement Dezelus, który okrasił świetne teksty pięknymi ilustracjami. Cała trójka to pasjonaci francuskiej mody. Czy można sobie wymarzyć lepszych mentorów paryskiego stylu? Odpowiedź jest oczywista.
Różowa pantera
Poradnik jest świetnie wydany, trzeba to przyznać. Piękna skórzana okładka w odcieniu malinowym zaprojektowana została w minimalistycznym stylu. Trzy kolory - róż, biel i czerń oraz jedyna ilustracja w formie eleganckiej szpilki z obcasem z Wieży Eiffla, doskonale oddają francuską estetykę. Nonszalancko, z klasą, intrygująco. Aż nie można się powstrzymać przed zerknięciem do środka! A tam porady przeplatane wywiadami, cytatami i ważnymi adresami. Wszystko to w towarzystwie kolorowych zdjęć i dopracowanych ilustracji. Wygląd połączony z jakością tekstów daje naprawdę smakowity, modowy kąsek.
Poradnik jest świetnie wydany, trzeba to przyznać. Piękna skórzana okładka w odcieniu malinowym zaprojektowana została w minimalistycznym stylu. Trzy kolory - róż, biel i czerń oraz jedyna ilustracja w formie eleganckiej szpilki z obcasem z Wieży Eiffla, doskonale oddają francuską estetykę. Nonszalancko, z klasą, intrygująco. Aż nie można się powstrzymać przed zerknięciem do środka! A tam porady przeplatane wywiadami, cytatami i ważnymi adresami. Wszystko to w towarzystwie kolorowych zdjęć i dopracowanych ilustracji. Wygląd połączony z jakością tekstów daje naprawdę smakowity, modowy kąsek.
"Kobieta szykowna, ale nie zanadto wymuskana"
Po zdefiniowaniu czym jest tak naprawdę "francuski styl" - a jest, jak piszą autorki, naturalnym, niewymuszonym szykiem: nieuładzonymi włosami Vanessy Paradis, wytartymi dżinsami Charlotte Gainsbourg, męskimi białymi koszulami i balerinkami Ines de la Fressange czy niezwykłą prezencją Clemence Poesy - można spokojnie przejść do czternastu zgrabnie napisanych rozdziałów. Jak znaleźć swój styl i czy warto podążać za modą? W co warto zainwestować, a czego lepiej unikać? Jakie są największe stylowe gafy? Czy rzeczywiście mała czarna jest niezbędna w twojej szafie? A co z ubraniami z second-handu? Odpowiedzi na te pytania przeplatane są inspirującymi wywiadami dotyczącymi kwintesencji francuskiego szyku. Na temat ten wypowiadają się ludzie mody, muzycy i pisarze. Całość jest nowatorska, pełna humoru i napisana lekkim, przyjaznym językiem, a autorki zgrabnie unikają banałów, które tak często pojawiają się w innych poradnikach.
Po zdefiniowaniu czym jest tak naprawdę "francuski styl" - a jest, jak piszą autorki, naturalnym, niewymuszonym szykiem: nieuładzonymi włosami Vanessy Paradis, wytartymi dżinsami Charlotte Gainsbourg, męskimi białymi koszulami i balerinkami Ines de la Fressange czy niezwykłą prezencją Clemence Poesy - można spokojnie przejść do czternastu zgrabnie napisanych rozdziałów. Jak znaleźć swój styl i czy warto podążać za modą? W co warto zainwestować, a czego lepiej unikać? Jakie są największe stylowe gafy? Czy rzeczywiście mała czarna jest niezbędna w twojej szafie? A co z ubraniami z second-handu? Odpowiedzi na te pytania przeplatane są inspirującymi wywiadami dotyczącymi kwintesencji francuskiego szyku. Na temat ten wypowiadają się ludzie mody, muzycy i pisarze. Całość jest nowatorska, pełna humoru i napisana lekkim, przyjaznym językiem, a autorki zgrabnie unikają banałów, które tak często pojawiają się w innych poradnikach.
Jest to więc książka, której nie można pominąć. Treściwa i kompaktowa jednocześnie. A rzucająca się w oczy, różowa okładka, z pewnością przyciągnie spojrzenia pełne ciekawości - jeśli tylko planujesz zaczytywać się w niej w tramwaju bądź na ulicy. Co jest bardzo możliwym scenariuszem, bo jak już zaczniesz, nie będziesz mogła skończyć! A to, swoją drogą, jest bardzo francuskie!
