Śledzę Magdę Gessler
Śledzę Magdę Gessler Fot. Screen z YouTube

Magda Gessler rusza z nowym programem, w którym będzie sprawdzać dalsze losy uczestników "Kuchennych rewolucji". Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że YouTuber Bartek Cebeńko od roku prowadzi kanał "Śledzę Magdę Gessler", na którym publikuje filmy z bardzo zbliżonym scenariuszem.

REKLAMA
Oficjalną informację o nowym programie Magda Gessler ogłosiła w Dzień Dobry TVN. Powiedziała, że poprowadzi go z Charlesem (uczestnikiem Masterchefa – red.) i będzie sprawdzać losy uczestników dawnych kuchennych rewolucji. – Czy ci ludzie sobie radzą, czy żyją? Dowiecie się, co się dzieje w tych rewolucjach, które już dawno minęły – mówi.
Po informacji o stworzeniu nowego programu na facebookowym profilu "Śledzę Magdę Gessler" zawrzało. Fani kanału zaczęli krytykować TVN i oskarżać stację o próbę plagiatu.
– Nikt się ze mną w tej sprawie nie kontaktował. Sam dowiedziałem się o tym programie z Wirtualnych Mediów. Ale z drugiej strony po co mieliby się, ze mną kontaktować? Oni są duzi, a ja jestem mały – mówi Cebeńko.
"Obecnie jest cisza"
Vloger jeszcze nie wie, czy będzie można stwierdzić, że to plagiat.
– Wszystko zależy od tego jak będą wyglądać odcinki – przyznaje. – Jeżeli będą po prostu jechać do restauracji, w której były “Kuchenne rewolucje”, a potem oceniać poziom restauracji to faktycznie będzie to kopia mojego formatu, który robię od początku. Trochę mi się śmiać chce, że TVN na coś takiego sobie pozwolił. Jest to duża stacja, mogli wymyślić coś lepszego, a wzięli pomysł od vlogera, którego wcześniej zapraszali do Dzień Dobry TVN – mówi Bartek.
Co ciekawe, sama Magda Gessler publikowała na swoim Facebooku jego filmy. – Często o mnie wspominała, a obecnie jest cisza. Teraz jak opowiada o swoim nowym programie, to tak jakby o mnie zapomniała, jakby nic wcześniej się nie wydarzyło. Jest to dla mnie śmieszne, ale życzę im powodzenia i niech robią to lepiej niż ja – dodaje.
Niektórzy zwracają uwagę, że jego pomysł też jest łudząco podobny do programu Gordona Ramsay’a z “Ramsay’s Kitchen Nightmares”, gdzie prowadzący po pewnym czasie ponownie odwiedza restauratorów po rewolucji. – Wiem, że to robi, ale nie widziałem żadnego odcinka. Nie uważam, abym go kopiował – odpowiada.
Będą zmiany
Sam też idzie do przodu i zmienia formę swoich filmów. – Wcześniej muszę jednak skonsultować się z prawnikiem, czy jest to legalne. Chcę nagrywać programy z ukrytej kamery. We wcześniejszych dwóch sezonach “Śledzę Magdę Gessler” restauratorzy i kelnerzy widzieli moją ekipę, aparat i mogli być lepiej przez to przygotowani. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Bartek nie przestaje lubić Magdy Gessler. Uważa, że w całym tym zamieszaniu ona zapewne jest tu najmniej winna. – Jestem jej wdzięczny za pomoc na początku mojej działalności na YouTube, jej udostępnienia na Facebooku mojego kanału sporo mi pomogły – dodaje.
TVN w sprawie zarzutów wyjaśnia, że nie ma mowy o plagiacie. – Spin-off , czyli kontynuacje popularnych produkcji telewizyjnych znane są na całym świecie. TVN ma już na swoim koncie kilka takich projektów np. „Lekarze nocą” (serial „Lekarze”) , „Bożenka” (serial „Majka”). Teraz przyszedł czas na „Kuchenne rewolucje”. W oryginalnej wersji programu prowadzonej przez Gordona Ramsaya powstały również takie odcinki. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że nasze produkcje inspirują innych twórców – wyjaśnia Justyna Górska z TVN.