
Rada Ministrów w czerwcu powołała do życia Międzyresortowy Zespół do spraw Przygotowania Administracji Rządowej do spraw Zniesienia Obowiązku Meldunkowego. Minęło kilka miesięcy i zespół orzekł, że… lepiej pozostawić obowiązek meldunku w obecnej formie.
Rząd zafundował sobie scenariusz jak z Monty Pythona. Trudno inaczej nazwać inicjatywę powołania ciała, którego końcowe rekomendacje stoją w całkowitej sprzeczności z celem, który początkowo deklarowano. Członkowie międzyresortowego zespołu mieli się zająć sprawą zniesienia obowiązku meldunkowego, ale okazało się to tak trudne, że sformułowali dokładnie odwrotny wniosek.
W zespole zasiadali m.in. przedstawiciele resortów, policji, straży pożarnej i Straży Granicznej. W pracach brali również udział eksperci reprezentujący: Krajowe Biuro Wyborcze, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, Urząd do Spraw Cudzoziemców i samorządy.
Warto przypomnieć, że kwestia zniesienia obowiązku meldunkowego była jednym z priorytetów rządu Donalda Tuska. "Chcemy być w awangardzie państw, które nie męczą swoich obywateli nadmiernymi biurokratycznymi rygorami. I dlatego mamy ambitny zamiar do końca roku znieść w ogóle obowiązek meldunku" – mówił w 2008 roku.
Jak widać, na ambitnych zamiarach się skończyło.
