Fot. : Hasloo Group Production Studio / shutterstock.com

Zwykle to dzieci piszą listy do św. Mikołaja. Tym razem było jednak inaczej. Do 8-letniego Tylera i 4-letniej Frei nadszedł list, w którym Mikołaj poinformował, że dzieci znajdują się na jego czarnej liście i nie dostaną prezentów, jeśli nie poprawią zachowania do Bożego Narodzenia.

REKLAMA
Prawdziwą autorką listu była matka dzieci, która chciała w ten sposób zmotywować swoje pociechy do dobrego zachowania. Treść listu, którą odczytał Tyler, wyraźnie dotknęła adresatów, co widać doskonale na rodzinnym filmie.
Z listu dzieci dowiedziały się, że Mikołaj obserwuje je od dwóch tygodni i nie jest usatysfakcjonowany ich zachowaniem. Jego niezadowolenie było na tyle duże, że umieścił Tylera i Freię na specjalnej liście, stawiając im ultimatum: albo w ciągu najbliższych 13 poprawią zachowanie, albo nie dostaną "ślicznych prezentów", jakie dla nich przygotował.
Matka dzieci wyjaśniła, że rodzeństwo od rana do wieczora się kłóci i hałasuje. Dlatego rodzice postanowili sięgnąć po pomoc św. Mikołaja, zostawiając napisany przez niego list przy kominku. List okazał się skuteczny – zaraz po jego odczytaniu Tyler i Freia zachowywali się zdecydowanie lepiej niż zwykle.

Źródło: MailOnline