
Autorem internetowego hitu jest Słowak, Tomas Nunuk, który wraz z kolegą kilkanaście dni temu zwiedzał tamtejszą część Tatr Wysokich.
REKLAMA
Panowie wybrali się na wędrówkę po górach 30 listopada. Szli szlakiem prowadzącym wzdłuż Doliny Mięguszowieckiej. Gdy jednak dotarli do Wielkiego Hińczowego Stawu, stwierdzili, że na dalszej trasie jest zbyt dużo śniegu, by mogli bezpiecznie kontynuować wyprawę. Zamiast tego postanowili zejść niżej, bliżej jeziora.
Na miejscu okazało się, że jest ono pokryte bardzo grubą warstwą lodu. Co ciekawe, był on tak krystalicznie przezroczysty, że spacer po jeziorze dostarczył obu mężczyznom niezwykłych wrażeń.
Wielki Hińczowy Staw to największy i najgłębszy staw w słowackiej części Tatr oraz czwarty co do wielkości i trzeci co do głębokości w całych Tatrach.
Jak wyjaśnia „Gazeta Wyborcza”, lód na powierzchni jeziora czy morza jest zwykle biały dlatego, że ma w sobie drobne pęcherzyki powietrza i zanieczyszczenia. Jednak woda, która zaczyna zamarzać pod tą pierwszą warstwą lodu, nie ma już styczności z powietrzem, stąd też dużo wolniej ulega krystalizacji. Stąd tworzy się z niej dość jednorodny kryształ lodu. Z kolei jeśli pierwsza, biała warstwa lodu zniknie (np. topiąc się lub ulegając sublimacji), to na powierzchnię wyłoni się krystaliczna i całkowicie przejrzysta tafla lodu. I to właśnie – zdaniem dziennika – mogło zdarzyć się na Wielkim Hińczowym Stawie.
Źródło: wyborcza.pl
