
Austriacki rząd przygotował nową ustawę, której celem ma być zapobieganie radykalizacji młodych muzułmanów oraz kształtowanie islamu o "austriackim charakterze". Liczna pod Alpami muzułmańska społeczność nie ma jednak na to najmniejszej ochoty i nie kryje oburzenia.
REKLAMA
Według austriackiego MSW, do Syrii i Iraku - terenów, na części których Państwo Islamskie proklamowało kalifat - wyjechało już około 160 domniemanych dżihadystów. Jak podaje Deutsche Welle, niemal połowa z nich pochodziła z Czeczenii, a wielu pozostałych z krajów byłej Jugosławii. W ubiegłym roku podczas akcji policji zatrzymano kilkunastu takich podejrzanych. Jednym z nich był kaznodzieja w jednym z wiedeńskich meczetów, który miał rekrutować młodych mężczyzn.
- W Austrii jest całe bagno najróżniejszych stowarzyszeń, meczetów, które utrzymywane są przez państwo pochodzenia wiernych: Arabię Saudyjską, Turcję czy inne kraje - mówi DW Efgani Doenmez, austriacki muzułmanin zasiadający w parlamencie. - To bardzo problematyczna sytuacja.
Jak wynika z projektu ustawy, finansowanie takich stowarzyszeń i świątyń zza granicy ma zostać zakazane. - Próbujemy wyprzeć obcą kuratelę i wpływy z obcych krajów - mówi minister spraw zagranicznych Austrii Sebastian Kurz. - Z tego względu otworzyliśmy tok studiów dla imamów na uniwersytecie w Wiedniu. Jednocześnie redukujemy liczbę imamów, którzy zostali oddelegowani do Austrii przez obce państwa.
Szeroko dyskutowana ustawa ma zapewnić wyznawcom islamu bezpieczeństwo prawne. W meczetach działać będzie więcej imamów wykształconych w Austrii, którzy znają niemiecki oraz kulturę, a także "wiedzą, z jakimi problemami zmagają się młodzi muzułmanie w Austrii". Ponadto w myśl nowej ustawy prawo państwowe ma stać wyraźnie ponad prawem religijnym, a muzułmańskie wspólnoty wyznaniowe i alewici mają przedłożyć oficjalnie swoją wykładnię wiary.
Ustawę krytykują organizacje muzułmańskie, m.in. Islamska Wspólnota Wiary w Austrii (IGGIÖ), która uznaje, że rzuca ona na wszystkich muzułmanów podejrzenia. Szef MSZ ripostuje jednak, iż"nie może być mowy o żadnym generalnym podejrzeniu wobec muzułmanów w Austrii i czegoś takiego nie ma, ale jednocześnie rządowi nie wolno przymykać oczu, jeżeli mają miejsce jakieś wypaczenia".
Ustawa w styczniu 2015 r. ma zostać przyjęta przez parlament.
Źródło: dw.de
