"Nowszy" sondaż przynosi złe wieści dla Jarosława Kaczyńskiego i PiS.
"Nowszy" sondaż przynosi złe wieści dla Jarosława Kaczyńskiego i PiS. Fot. Maciej Swierczynski / Agencja Gazeta

Poglądy polityczne Polaków zmieniają się ostatnimi czasy z dnia na dzień? Przywykliśmy już, że różne wyniki i zwycięzców typują różne pracownie badawcze. Tym razem w ciągu zaledwie kilku dni całkowicie odmienne dane na temat sympatii politycznych Polaków przynoszą dwa sondaże opracowane przez TNS Polska.

REKLAMA
Według opublikowanego we wtorek badania, Platforma Obywatelska to najchętniej popierana przez Polaków partia polityczna. W tym sondażu głos na nią zadeklarowało 34 proc. z nas. Koalicja Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski i Polski Razem notuje 29-proc. wynik. Poparcie dla Polskiego Stronnictwa Ludowego to natomiast 9 proc., a identycznym cieszy się Sojusz Lewicy Demokratycznej. Według TNS Polska, pozostałe ugrupowania nie przekroczyłyby progu wyborczego.
Zaledwie kilka dni temu pracownia ta twierdziła jednak... zupełnie co innego. Opublikowany w miniony weekend sondaż mówił o 34-proc. wyniku PiS i 31 proc. dla PO. Dalsze pozycje w nim zajmowały PSL z 8 proc., oraz SLD i KNP, na które głos miało zadeklarować po 5 proc. badanych.
Najłatwiej te rozbieżności można byłoby skomentować nagłą zmianą preferencji politycznych, wywołaną na przykład upartyjnieniem przez Jarosława Kaczyńskiego obchodów 33. rocznicy wybuchu stanu wojennego.
Problem w tym, że trudno określić, który z sondaży TNS Polska zasługuje na miano "najnowszego". Ten sprzed dwóch dni, w którym wygrywa PiS przeprowadzono bowiem w dnach 10–11 grudnia na ogólnopolskiej próbie 1000 respondentów. Wtorkowa publikacja wskazująca na największą popularność PO opiera się natomiast na badaniach z okresu między 5 a 10 grudnia na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 968 Polaków.
W tym sondażu ostatecznie przedstawione wyniki pochodzą jednak od zawężonej 570-osobowej grupy osób, które w trakcie badania odpowiedziały, że są zdecydowane, by zagłosować w zbliżających się wyborach parlamentarnych lub "raczej" wezmą w nich czynny udział.
Źródło: TVP Info / Onet.pl