
iOS 8, którego premiera miała miejsce we wrześniu tego roku został wyposażony w aplikację do monitorowania funkcji życiowych. Tim Cook tłumaczył, że powyższy program będzie monitorował wszystkie dane, jakimi przeciętny użytkownik mógłby być zainteresowany. Męski użytkownik, bo użytkowniczka pewnie liczyłaby na tryb monitorowania cyklu menstruacyjnego. A tego zabrakło.
REKLAMA
Technologia nie jest zaprojektowana dla kobiet. Słychać zarzuty, że smartfony są za duże dla kobiecych dłoni. Można z tym polemizować, ile kobiet, tyle dłoni. Z pewnością niejedna niewiasta ma rozmiarem ręki może pokonać mężczyznę, sprawa przedstawia się jednak inaczej jeśli chodzi o fizjologię i budowę wewnętrzną.
Wyobraź sobie, że masz wadę serca. Jeśli jesteś mężczyzną technologia może przyjść ci z pomocą. Sztuczne serce firmy Carmat pasuje 86 procentom mężczyzn i tylko 20 procentom kobiet. Jasne, ale to jednak zrozumiałe, w końcu więcej mężczyzn doznaje zawału serca. Kolejna nieprawda, choroby układu krążenia, w tym zawały, zabijają więcej kobiet. Dlaczego zabijają? Bo powszechnie znane objawy zawału są właśnie męskie. Panie nie wiedzą, kiedy dzieje się coś złego.
Spalasz kalorie? To rób to jak mężczyzna
Apki do najróżniejszych sportów robią furorę. Każdy coś ćwiczy, biega lub pływa i chce mieć tego dowody w wirtualnym świecie. Jednak nie jest tajemnicą, że mężczyźni i kobiety są różnie zbudowani, panie mają mniejsze serce, więcej tkanki tłuszczowej, często mniej masy mięśniowej. Parametry mierzenia ich wysiłku powinny być inne niż dla mężczyzn. Czy te subtelne różnice są w jakikolwiek sposób zostać zaprezentowane w parametrach aplikacji? Czy apka bierze pod uwagę płeć, moment cyklu, wagę? Endomondo nie pyta o te dane. W myśl programów do mierzenia funkcji życiowych wszyscy jesteśmy mężczyznami w sile wieku.
Apki do najróżniejszych sportów robią furorę. Każdy coś ćwiczy, biega lub pływa i chce mieć tego dowody w wirtualnym świecie. Jednak nie jest tajemnicą, że mężczyźni i kobiety są różnie zbudowani, panie mają mniejsze serce, więcej tkanki tłuszczowej, często mniej masy mięśniowej. Parametry mierzenia ich wysiłku powinny być inne niż dla mężczyzn. Czy te subtelne różnice są w jakikolwiek sposób zostać zaprezentowane w parametrach aplikacji? Czy apka bierze pod uwagę płeć, moment cyklu, wagę? Endomondo nie pyta o te dane. W myśl programów do mierzenia funkcji życiowych wszyscy jesteśmy mężczyznami w sile wieku.
Co to oznacza dla zwykłej użytkowniczki? Że prawdopodobnie trochę przekłamane będą jej wyniki, liczba spalonych kalorii, postępy. Niby nic, chodzi przecież o nieamatorskie uprawianie sportu, drobne przekłamania nie robią większej różnicy. Jeśli ktoś trenuje profesjonalnie, to ma zazwyczaj trenera, który dostosowuje trening do indywidualnych parametrów. Pytanie tylko, dlaczego to kobiece wyniki muszą na tym ucierpieć. W całej tej sytuacji zabawny jest fakt, że najwięksi antyfeminiści zawsze podkreślają, iż to feministki chcą zrobić z kobiet babochłopy. Z powyższej sytuacji można wyciągnąć jednak zupełnie inny wniosek. Panie walczą wytrwale o dostrzeżenie kobiecych cech i wzięcie ich pod uwagę przy projektowaniu aplikacji, panowie natomiast chcieliby mierzyć świat wyłącznie swoją miarą.
Większość krytykantów zauważyła, że w zasadzie nie ma się, co dziwić, w końcu Apple jest firmą produkującą gadżety dla białych, bogatych mężczyzn. Aplikacja jest na tyle dokładna, że pozwoli zmierzyć poziom alkoholu we krwi, nie pozwala natomiast sprawdzenia w jakim dniu cyklu akurat jesteś. Całego zamieszania nie powinno się jednak tłumaczyć w kategoriach męskiego szowinistycznego spisku. Firmom zajmującym się produkcją elektronicznych gadżetów nie zależy przecież na wojnie płci, ale na jak największych przychodach.
Ignorowanie kobiecych potrzeb bierze się najprawdopodobniej stąd, że branżą zarządzają mężczyźni, a kobiety dopiero próbują swoich sił m.in. w programowaniu, z trudem przebijają się też na kierownicze stanowiska. I powinny się w końcu dobić, bo jak widać na powyższym przykładzie, jeśli same o siebie nie zadbają, to nikt tego nie zrobi. Natomiast firmy powinny na poważnie potraktować potrzeby pań, bądź co bądź, stanowią one połowę konsumentów.
