
O. Tadeusz Rydzyk chciał przed Komisją Kultury i Środków Społecznego Przekazu argumentować, że TV Trwam nie powinna płacić kary za sposób transmitowania Marszu Niepodległości. Nie został dopuszczony do głosu.
Stwierdził więc, że Iwona Śledzińska-Katarasińska, posłanka PO i przewodnicząca sejmowej komisji jest "urlopowaną pracownicą „Gazety Wyborczej”, a kiedyś była redaktorem „Trybuny Ludu”".
O. Tadeusz Rydzyk
Zachowanie przewodniczącej komisji wywołało też protest posłów opozycji, zarzucano jej brak obiektywizmu. Tadeusz Rydzyk mówił nawet, że to "komisja zrobiona tak, aby jej nie było".
Przewodniczący nakładającej na TV Trwam karę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Jan Dworak wypowiadał się podczas spotkania komisji. Argumentował, że nałożenie wysokich kar na TV Trwam jest zasadne. – Czy jest wolność słowa? – pytał ojciec dyrektor.
O. Tadeusz Rydzyk
Sytuacja na komisji jest tylko częścią nieustannego ataku na TV Trwam.
– Proszę Państwa! Demaskowanie zła to też ewangelizacja. Trzeba nazywać sprawy takimi, jakimi są. Dziękuję Ojcu. Trzymajmy się. Alleluja i do przodu. Nie dajmy się złu. Nie chcemy żadnego odwetu – podsumował o. dr. Rydzyk.
Źródło: wpolityce.pl