
Uważacie PZPN za "beton" i spadkobiercę najgorszych wzorców z czasów komunizmu? Jak śmiecie, skoro były prezes kompromitującej się przez lata licznymi aferami i nieudolnością organizacji przekonuje, że tworzyli ją ludzie "pełni ideałów i pasji do działania". - Opinia wyrażana swego czasu na nasz temat była w dużym stopniu bardzo krzywdząca - stwierdził Michał Listkiewicz w wywiadzie udzielonym z okazji 95-lecia PZPN.
REKLAMA
- Efekty przejścia z PZPN-u drewnianego w PZPN murowany odczuwamy do dzisiaj - tak były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej wspomina okres swoich, które trwały od 1999 do 2008 roku. W najnowszym wywiadzie udzielonym TVN24 Michał Listkiewicz wspomina ten czas jako okres rozkwitu polskiej piłki, ale kibice wówczas utrwalili sobie obraz związku jako "betonu" i gromady "leśnych dziadków".
W ocenie byłego szefa PZPN, wszystkie te kąśliwie opinie były dla piłkarskich działaczy bardzo krzywdzące. Szczególnie, gdy w krytyce związku skupiano się przede wszystkim na licznych sporach o władzę i wewnętrznych konfliktach. - W związku najważniejszy zawsze byli jednak nie ludzie, a sport - wspomina tymczasem Listkiewicz.
I jasno wskazuje prawdziwych winowajców tego, że do PZPN przylgnęła łatka "betonu". - Takim mianem określiły nas media. To one ukształtowały tak fatalną opinię o PZPN. Były grupy dziennikarzy, które wybierały sobie mocno starszych panów, np. z klubu seniora i pokazywały, że to jakiś oddział geriatryczny. A przecież w każdym środowisku są ludzie zasłużeni - ocenia Michał Listkiewicz.
Źródło: TVN24.pl
