
Przejadłeś się w święta, a raczej: planujesz się przejeść? Weź tabletkę lub krople na niestrawność, które przyspieszą wydzielanie żółci i uwolnią twoją wątrobę. Dorzuć jeszcze pigułkę eliminująca wzdęcia. I coś redukującego zgagę. Tak radzą panie i panowie z reklam w radiu i telewizji. A może prościej i przyjemniej byłoby się raz w życiu w święta nie przejeść? I kolejną porcję makowca czy pieczonego schabu zamienić na spacer z rodziną?
Nie ma co zmieniać tradycji, ale można nieco zmodyfikować świąteczny jadłospis i ograniczyć dodawane do potraw: sól, cukier i tłuszcz i zastąpić je zdrowszymi odpowiednikami.
Rybę po grecku, można zamienić w bardzo zdrową potrawę, bo ryba i warzywa stanowią lekką, pożywną dietę. Pod warunkiem, że zamiast panierowania i smażenia ryby - ją zgrillujemy.
Do ciast zamiast cukru polecam dodawać syrop z agawy lub stewię, które są zdrowszą jego alternatywą.
Do sałatki jarzynowej dodajemy połowę majonezu, a połowę - jogurtu naturalnego. Będzie lżejsza i w smaku i pod kątem kaloryczności.
Bardzo zdrową potrawą jest również śledź w oleju. Pod warunkiem, że dodamy go sami i że będzie to olej tłoczony na zimno. Uzyskamy wówczas potrawę bogatą w białko i kwasy omega.
Najgorszy dla organizmu jest szok. Czyli najpierw objadamy się dużymi ilościami, bardzo ciężkiego, wysokokalorycznego jedzenia, a następnie przechodzimy na głodówkę, żeby zmieścić się w sylwestrową kreację. Takich zachowań nie polecam. Zdecydowanie lepszym pomysłem jest lekka dieta. Tak przed świętami, jak i tuż po nich.
Właśnie teraz, nawet na dwa-trzy dni przed świątecznym szaleństwem jedzeniowym, warto ograniczyć spożycie białka - zwłaszcza zwierzęcego, a także cukru i tłuszczu. I zwykłe codzienne menu zastąpić bogatszym w warzywa i kasze. Takie potrawy odkwaszają organizm i ułatwiają mu oczyszczanie się z toksyn.
Przykładowy jadłospis:
ŚNIADANIE: kasza jaglana gotowana na wodzie z gruszką i rodzynkami.
DRUGIE ŚNIADANIE: sok warzywno owocowy z jabłka, cukinii, selera naciowego oraz imbiru - stymuluje trawienie i oczyszcza.
OBIAD: krem z pieczonej dynii na mleku kokosowym z kurkumą i imbirem (obie przyprawy mają właściwości oczyszczające organizm).
KOLACJA: komosa ryżowa z duszonym jarmużem, marchewką i selerem korzeniowym.
Takie menu genialnie oczyszcza organizm, poprawia trawienie i zabezpiecza nas przed objadaniem się. Bo kiedy po kilku dniach żołądek się skurczy będziemy mniej łapczywie sięgać po świąteczne smakołyki.
Pamiętajmy tez o piciu! Słodką kawę czy herbatę warto zastąpić ciepłą wodą z cytryną. To powinien być pierwszy napój, który spożywamy zaraz po przebudzeniu. Nie dość, że poprawia trawienie, to jeszcze wysyła do mózgu sygnał sytości. Dzięki czemu świąteczne śniadanie już spożyjemy nieco mniejsze.
Dobrze też wspomaga trawienie kompot z suszu (z suszonych owoców). Ale nie oczekujmy, że jeśli zjemy na świąteczny obiad czy kolację dwa kilogramy jedzenia to wypicie kompotu cokolwiek zmieni...Starajmy się po prostu nie objadać. A jeśli to pomimo naszych szczerych chęci nastąpi, polecam po świętach przejść na lekką dietę, o której wspominałam już wcześniej.
