
"PO była finansowana przez mafię pruszkowską" - stwierdził w wywiadach prasowych były szef CBA Mariusz Kamiński. Sąd uznał jednak, że nie ma dowodów na prawdziwość słów posła PiS. Osobą, która miała odpowiadać za kontakt PO z mafią, był według Kamińskiego b. minister sportu Mirosław Drzewiecki.
REKLAMA
Były szef CBA zarzucał Platformie Obywatelskiej powiązania z mafią pruszkowską powołując się na zeznania światka koronnego o pseudonimie "Broda". – Sprawa dotyczyła jego zaangażowania w proceder legalizowania pieniędzy mafii, czyli prania brudnych pieniędzy. Z informacji tych wynikało również, że część tych środków została przeznaczona na nielegalne finansowanie PO – mówił Kamiński.
Słowa, które padły w 2011 roku zostały uznane przez stołeczny sąd za nieprawdziwe. Kara za zniesławienie Mirosława Drzewieckiego, którego bezpośrednio dotyczyły oskarżenia, to 5 tys. grzywny.
To jednak nie koniec sprawy z dwóch powodów. Po pierwsze, wyrok jest nieprawomocny. A po drugie, Mirosław Drzewiecki wytoczył Kamińskiemu także proces cywilny. Domaga się od niego przeprosin oraz 50 tys. zł, które mają zostać przekazane na cel społeczny.
Źródło: interia.pl
