
"Głupia sprawa" - taki tytuł nosił tekst Anny Śmigulec, nagrodzony Grand Pressem w kategorii najlepszy reportaż prasowy. Dziennikarka "Gazety Wyborczej" odbierając nagrodę pozwoliła sobie na gorzki komentarz, dotyczący formy swojego zatrudnienia. – Chciałam nieśmiało tylko powiedzieć stąd, że nadal jestem freelancerem i może ktoś rozważy zatrudnienie mnie na etat – powiedziała Śmigulec, nagrodzona gromkimi brawami.
REKLAMA
– Dobry wieczór państwu, na początku dzisiejszej gali zobaczyliśmy infografikę z której wynikało, że "Gazeta Wyborcza otrzymała 35 Grand Pressów. Dzisiaj doszły jeszcze 2, mój jest 38. Chciałam nieśmiało tylko powiedzieć stąd, że nadal jestem freelancerem i może ktoś rozważy zatrudnienie mnie na etat – powiedziała nieco drżącym głosem Anna Śmigulec.
Mimo, że rozdanie nagród Grand Press miało miejsce 11 grudnia, wystąpienie dziennikarki "Gazety Wyborczej" dopiero teraz zdobywa popularność. Nagranie z rozdania nagród miesięcznika "Press" znalazło się na pierwszej stronie serwisu Wykop.pl i jest szeroko komentowane przez internautów.
Użytkownicy serwisu Wykop nie rozumieją, dlaczego periodyk, który tak często pisze o umowach śmieciowych, sam nie zatrudnia dziennikarzy na umowę o pracę. – Skoro dziennikarka nie jest na umowie o pracę, to w "GW" nie ma prawa, być wymieniona w tej nagrodzie, ani w żaden sposób się nią chwalić – można przeczytać pod filmem z rozdania nagród.
Reportaż ”Głupia sprawa” Anny Śmigulec opublikowany na łamach "Dużego Formatu” to wstrząsająca historia niesłusznie skazanego za zabójstwo Czesława Kowalczyka. Przesiedział on 12 lat w więzieniu, tracąc w tym czasie niemal wszystko, co miał - miłość, jedynego syna i najlepsze lata swojego życia.
