Francuski rząd skierował na ulice żołnierzy
Francuski rząd skierował na ulice żołnierzy Fot. Al Jazeera / youtube.com

Przed świętami francuskie ulice są patrolowane przez dodatkowe siły policji i wojska. Premier Manuel Valls poinformował, że w całym kraju do pilnowania porządku skierowanych zostanie do 300 żołnierzy. To odpowiedź rządu na trzy niedawne incydenty. Jeden z nich jest oficjalnie łączony z islamskim radykalizmem.

REKLAMA
Wydarzenia, które zaniepokoiły francuski rząd, miały miejsce w ostatnich dniach. W sobotę 20-letni nożownik zaatakował na komisariacie w Joue-Les-Tours policjantów, krzycząc przy tym „Allah Akbar”. Napastnik, który zdążył ranić trzech funkcjonariuszy, został w końcu zastrzelony. Śledczy przyznają, że motywem ataku były najprawdopodobniej radykalne poglądy religijne.
Następnego dnia w Dijon pewien mężczyzna zaczął wjeżdżać samochodem w przechodniów. Na skutek ataku rannych zostało 13 osób. Napastnik, który również wykrzykiwał „Allah Akbar”, ma być niepoczytalny.
Do kolejnego incydentu doszło w poniedziałek. Tego dnia w uczestników świątecznego jarmarku, jaki zorganizowano w Nantes, wjechała furgonetka. 10 osób zostało rannych. Po przewiezieniu do szpitala jeden z rannych znalazł się w stanie śmierci klinicznej. Napastnik, który kilkukrotnie ugodził się nożem, jest w ciężkim stanie.
Władze zapewniają, że incydenty nie są ze sobą powiązane. Premier i prezydent Francois Hollande zapewnili Francuzów, że nie ma powodów do paniki. – Nie lekceważymy tych wydarzeń. Najlepszą odpowiedzią na nie jest kontynuowanie spokojnego życia, oczywiście z zachowaniem koniecznej czujności – powiedział Valls, informując przy tym o skierowaniu na ulice żołnierzy.
Dodatkowe patrole pilnują popularnych miejsc publicznych w różnych miastach Francji.
źródło: BBC