Jej mózg zanika, a lekarze nie potrafią nic zrobić. "Pomóż mi rozwiązać tajemnicę mojej głowy"
Jej mózg zanika, a lekarze nie potrafią nic zrobić. "Pomóż mi rozwiązać tajemnicę mojej głowy" Facebook

Bezsilność - tak jednym słowem można opisać sytuację, w której znalazła się 30-letnia Ilona Kaczmarska. Kilka miesięcy temu usłyszała, że jej mózg zanika. Traci pamięć, świadomość, a lekarze mimo dobrych chęci rozkładają ręce. Jedyną szansą, którą dostrzega dziś Ilona to pomoc od internautów, do których zwróciła się z poruszającym apelem. Ma nadzieję, że wreszcie się znajdzie się ktoś, kto rozpozna jej chorobę i wdroży leczenie.

REKLAMA
Ilona opisała swoją historię na specjalnie stworzonej stronie internetowej. Wie, że potęga internetu może dokonać dziś rzeczy niemożliwych. A niemożliwa jest dziś pomoc kolejnych lekarzy, którzy nie wiedzą co jej dokładnie dolega, a czas ucieka.
Ilona Kaczmarska

Z każdym dniem tracę siły, pamięć, świadomość. Ale Ty możesz mi pomóc. Masz w rodzinie lekarza? Ktoś z Twoich bliskich cierpiał na podobną chorobę? Słyszałeś o podobnym przypadku? Napisz mi to, co wiesz – w mailu lub w komentarzu. Kilka zdań napisanych przez Ciebie może mnie uratować!

Ilona nie jest w stanie stwierdzić, kiedy zaczęła się jej choroba. Między innymi dlatego, że jej objawy zaburzają pracę pamięci. – Wydarzenia zlewają się w jedno, jakby miały miejsce w tym samym czasie. Nie potrafię ich ułożyć – pisze na swojej stronie. W kwietniu tego roku Ilona miała robiony rezonans. Usłyszała od lekarki, że ma patologiczne zmiany w mózgu, które prowadzą do zaniku komórek. – Części przedczołowej prawie już nie ma – stwierdziła.
Jak małe dziecko
Ilona nie załamuje się. Przeciwnie. W pewnym sensie cieszy się, bo wreszcie zna odpowiedź na nurtujące ją pytania oraz choć częściowe wyjaśnienie zjawisk, które u siebie obserwowała. – Na przykład: czemu gdy mój szef zadzwoni z informacją, że mam do wykonania telefon do pani X, ja siedzę pół godziny gapiąc się na telefon? Bezmyślnie, bezrefleksyjnie, jakbym nie miała w głowie funkcji dzwonienia i nie umiała tego telefonu podnieść i wykonać połączenia – pisze.
Niestety, samo wyjaśnienie przyczyn codziennych problemów nie przybliża jej do ich rozwiązania. Praca sprawiała jej coraz większe trudności, a czynności, które wcześniej sprawiały jej przyjemność, dziś wydają się być poza zasięgiem.
Ilona Kaczmarska

Stawałam się coraz bardziej jak małe dziecko, choć niektórych zadań nie wykonywałam wcale. Bo czasami, gdy coś do mnie mówił, nie byłam w stanie przyswoić tego, co słyszę. Jakby mówił w obcym języku. Jakby mój mózg nie był w stanie chwycić danej informacji i jej przetworzyć. Czytaj więcej

Obca codzienność
Coraz większe problemy z pamięcią sprawiły, że nawet podstawowe, codzienne czynności stają się wyzwaniami. Dramat, z którym zmaga się obecnie jest potęgowany przez niektórych lekarzy, którzy zdają się zapominać nie tylko o swoich obowiązkach, ale nawet zwykłych, ludzkich odruchach.
– Największe zaskoczenie - a zarazem przykrość - sprawiła mi konsultacja psychiatryczna w szpitalu na Sobieskiego. Pani psychiatra patrzyła na mnie rozbawiona, nie wierząc w opisywane przeze mnie objawy, po czym zapytała: „A kto pani te myśli ukradł? Ufoludki?” – pisze na stronie tajemnicamojejglowy.pl. Niektóre z objawów wskazywały na chorobę Alzheimera, ale ją wykluczono. Podobnie jak stwardnienie rozsiane. Tak naprawdę jedyne, co Ilona wie na temat swojej przypadłości, to że należy ono do chorób neurodegeneracyjnych. I tyle.
Na poruszający apel licznie odpowiedzieli internauci. Ich rady nie zawsze są na odpowiednim poziomie, a niekiedy wydają się być żartem. Jedni wysyłają ją do amazońskich szamanów, drudzy twierdzą, że po pomoc należy zwrócić się do Boga, który jest "najlepszym lekarzem". To jednak pokazuje, w jak dramatycznej sytuacji znalazła się autorka wpisu, która musi próbować wszystkiego. Miejmy nadzieję, że jej apel dotrze wreszcie do osoby, która będzie w stanie naprawdę pomóc .