Regina Brett to autorka bestsellerów "Bóg nigdy nie mruga" i "Jesteś cudem".
Regina Brett to autorka bestsellerów "Bóg nigdy nie mruga" i "Jesteś cudem". © PhotShot.com

- Zmiana i rewolucja zaczynają się w nas. Sądzę, że zamiast wierzyć w korporacje czy rządy, trzeba uwierzyć w siebie - i swoją siłę do zmiany - mówi Regina Brett, autorka bestsellerów "Bóg nigdy nie mruga", "Jesteś cudem" i właśnie wydanego "Bóg zawsze znajdzie ci pracę".

REKLAMA
Praca to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu i jako taka, bywa źródłem ogromnego stresu: ludzie myślą, że za mało zarabiają, nie robią tego, co sprawia im przyjemność i jest ich pasją, boją się zwolnienia. Jaką radę ma Pani dla tych, którzy zmagają się z karierą?

Żeby przestali się zmagać. Im bardziej się zmagasz, tym bardziej idziesz w dół - jak w przypadku tonięcia. Potrzeba spokoju - dojście do tego, co chce się robić zawodowo to proces. Każdego dnia warto wygospodarować trochę czasu w ciszy, żeby porozmawiać z Bogiem czy intuicją - jakkolwiek nazwiemy ten ciszy głos w duszy.
Wsłuchać się w ten głos, żeby usłyszeć własne odpowiedzi, a wtedy zrobić krok we właściwym kierunku. Jeden mały kroczek. Większość ludzi wie, jaki jest ten kolejny mały krok, ale nie robią go, bo chcą zobaczyć najpierw całą drogę przed sobą. A wystarczy zrobić ten jeden krok.
"Bóg zawsze znajdzie ci pracę" wyszła w momencie, kiedy coraz więcej mówi się o prekariacie - nowej klasie społecznej, która żyje w ciągłej niepewności o pracę i swoją przyszłość. A Pani mówi: nic się nie martw, Bóg ma dla ciebie plan, musisz tylko użyć swoich ukrytych talentów. Ryzykowne.
Bardziej ryzykowne niż ignorowanie swoich talentów jest ignorowanie swoich oczekiwań. Jeśli to robisz, jest bardziej prawdopodobne, że utkniesz w pracy, której nie znosisz. Nie twierdzę, że ludzie powinni rzucać pracę, którą mają i szukać czegoś, co kochają. Można pozostać przy pracy, którą się ma i rozglądać się za czymś innym. Może być tak, że musisz stworzyć pracę, którą chcesz mieć. Czytanie o smutku i zniechęceniu nie pomaga. Nie trzeba wierzyć ponurym statystykom zatrudnienia.
Wszystko, czego potrzebujesz, to jedna, idealna dla ciebie praca. To tak samo, jak ze związkami - wszystko, czego potrzebujesz to ta jedna osoba. Z pracą jest tak samo. Ignoruj statystyki i uwierz w to, że ta jedna idealna praca gdzieś tam, jest, z wypisanym twoim nazwiskiem. Znajdź ją!
Często odwołuje się Pani do boskiej interwencji, zachęcając innych do zawierzenia Bogu. A co z tymi, którzy nie wierzą?

Ludzie wierzą w różne rzeczy dotyczące Boga i nadają mu różne imiona: Bóg, Jezus, Allah, Wyższa Siła, Energia, Duch... Wielu ludzi wierzy, że Boga nie ma. Wielu nie jest pewnych - jest czy go nie ma? A ja wierzę, że Bóg wierzy w nas wszystkich niezależnie od tego, czy my wierzymy w niego. Ci, którzy nie wierzą w Boga, mogą wierzyć w to, co jest najlepsze w nich samych - dla mnie dokładnie tam znajduje się Bóg.
To nie jest tak, że on jest gdzieś tam w niebie nad nami - jest w nas, w każdym z nas. Ateiści mogą postanowić, że wierzyć w siebie i codziennie konsultować z najlepszą częścią siebie przez medytację i słuchanie swojego wewnętrznego kompasu. Żeby otrzymać to wewnętrzne wsparcie nie trzeba wierzyć, że to Bóg.
Często pisze Pani o owym wewnętrznym głosie.

Wiele osób jest zdezorientowanych bo tacy chcą być. Bo tak naprawdę obawiamy się odpowiedzi, po usłyszeniu której trzeba podjąć działanie. Pytamy więc wciąż znajomych: jak sądzisz, co powinnam/powinienem zrobić? Dostajemy odpowiedź, a mimo to nie korzystamy z rad.
Miejsce, z którego trzeba zacząć, jest zawsze w nas, to w nas zaczyna się zmiana. Zanim weźmiesz do siebie czyjąkolwiek radę, musisz znaleźć gotowość do zmiany w sobie. Bywa, że godzinami słuchamy nieznajomych, a później mówimy, że nie mamy 10 minut, by pomedytować.
W większości przypadków to strach powstrzymuje nas od zatrzymania się w ciszy i posłuchania wewnętrznego głosu. Ciężko jest zamilknąć. Może warto spisać, co nas martwi, zatrzymać się i zapisać odpowiedzi, które słyszymy? Odpowiedzi nadejdą, jeśli naprawdę chcesz je usłyszeć.
Pani droga do sukcesu była wyboista, jednak nie poddała się Pani.

W moim życiu było wiele objazdów. Moja kariera wydawała się drogą donikąd. Jednak kiedy patrzę wstecz, wszystko, co się zdarzyło, ma sens. Kiedy to się działo, wydawało się bez sensu. Nie poddałam się, bo byłam samotną matką. Trwałam w jednej pracy, dopóki nie pojawiła się lepsza, lepiej płatna, bardziej interesująca. Miałam córkę, którą musiałam ubrać i wyżywić. Nie skakałam naprzód - potykałam się. Codziennie pisałam pamiętniki i to pisanie mnie napędzało. Paragraf za paragrafem, mimo że nikt mi za to pisanie nie płacił. Dla mnie byłam pisarką. Pomagały mi też modlitwy.
Pisze Pani, że nigdy nie jest za późno na zmianę.

Kiedy w 1998 roku zachorowałam na raka piersi, zawsze miałam przy sobie ten cytat: "Bóg jeszcze z tobą nie skończył". Znalazłam go w gazecie. Każdego dnia dawał mi siłę i nadzieję, by wstać z łóżka, nawet kiedy czułam się zmęczona chemioterapią i naświetlaniem. Jeśli żyjesz, zawsze masz czas, żeby wypełnić swoją życiową misję. Nie wiem, jaka to misja, ale ty sam to wiesz. Twoim zadaniem jest dowiedzieć się, jaka to misja. I wypełnić ją. Życie polega na zmianie, które zbyt często opieramy się z powodu strachu.
W rynkowej rzeczywistości ludzie coraz częściej traktowani są jak narzędzia, które można wymienić. Coraz częściej brakuje empatii i zrozumienia. Wielu ekonomistów i politologów wieszczy rewolucję. Co Pani o tym sądzi?

Zmiana i rewolucja zaczynają się w nas. Sądzę, że zamiast wierzyć w korporacje czy rządy, trzeba uwierzyć w siebie - i swoją siłę do zmiany. Musimy przestać myśleć, że jesteśmy bezsilni - wtedy przestaniemy tacy być. Zamiast wierzyć, że twoje szczęście, sukces czy bogactwo zależy od kogoś innego, uwierz, że zależy do ciebie. Że na wszystko to zasługujesz - i nie pozwól, żeby ktokolwiek powstrzymał cię przed myśleniem w ten sposób.
Jak wspomagać ten wzrost? Nie narzekaj na swojego szefa. Nie walcz ze wszystkimi i ze wszystkim. Zaakceptuj rzeczy, których nie możesz zmienić, ALE pamiętaj o rzeczach, które możesz zmienić. Kiedy zmienisz siebie, zmieni się wszystko wokół.