Publicyści u Moniki Olejnik kłócili się jak politycy.
Publicyści u Moniki Olejnik kłócili się jak politycy. Fot. Zrzut ekranu z radiozet.pl

Politycy przyzwyczaili nas do tego, że są w stanie pokłócić się na każdy temat. Być może dlatego do ostatniego wydania “7 Dnia Tygodnia” nie zaproszono żadnego z nich. Ale dyskusja Jana Żaryna, Marcina Wolskiego, Ireneusza Krzemińskiego i Cezarego Michalskiego wcale nie odbiegała od cotygodniowego magla politycznego.

REKLAMA
Spierano się między innymi o wyniki wyborów samorządowych i stan polskiej demokracji. Wolski i Żaryn bronili idei marszu 13 grudnia, pozostali goście krytykowali pomysł jego zorganizowania. W Radiu ZET rozmawiano też o sprawie prof. Chazana. Według części gości (nie trudno odgadnąć których) decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz o jego zwolnieniu była niedopuszczalną ingerencją w wolność sumienia.
Ale były i zaskoczenia: Jan Żaryn przyznał rację Ireneuszowi Krzemińskiemu, mówiąc o wyborach prezydenckich. Oceniał, że wyniki mają duże znaczenie dla polityków w nich startujących, bo określi ich pozycję w swoich środowiskach. Goście Moniki Olejnik wskazywali, że Jarosław Kaczyński wkrótce będzie musiał wskazać następcę.
Marcin Wolski stwierdził, że zazdrości Ukraińcom tego, jak wybijają się na niepodległość. Skrytykowano go za to, przypominając, że w tym kraju toczy się wojna. - Ma pan jakieś perwersyjne uwielbienie Ukrainy… Jej losy są niepewne, bo to nie tak, że cały naród będzie dalej popierał reformy - atakował prof. Ireneusz Krzemiński.