Janusz Lewandowski na stanowisku szefa Rady Gospodarczej zastąpi Jana Krzysztofa Bieleckiego.
Janusz Lewandowski na stanowisku szefa Rady Gospodarczej zastąpi Jana Krzysztofa Bieleckiego. Fot. Komisja Europejska

Nowy styl i nowi ludzie – to założenia Janusza Lewandowskiego, który na stanowisku szefa Rady Gospodarczej przy Premierze zastąpi w styczniu Jana Krzysztofa Bieleckiego. Ale rewolucji możemy spodziewać się dopiero po przyszłorocznych wyborach.

REKLAMA
Były unijny komisarz ds. programowania finansowego i budżetu o tym jak obowiązki europosła zamierza godzić z nowym stanowiskiem mówił w "Faktach po Faktach" na antenie TVN24. Informował też o zmianach, jakie zamierza wprowadzić w Radzie Gospodarczej właśnie.
– Pewnie będzie rozszerzenie Rady, (...) przydałby się ktoś, kto zna problematykę zmian w realnej gospodarce, czyli w energetyce czy w górnictwie – tłumaczył Lewandowski nie podając jednak żadnych nazwisk.
Jego zdaniem do najważniejszych problemów, jakie trzeba będzie rozwiązać w przyszłym roku należą kwestie górnictwa, zwłaszcza Kompanii Węglowej. Były unijny komisarz zapowiedział jednocześnie, że nie ma co liczyć na szybkie i duże zmiany w funkcjonowaniu Rady Gospodarczej. – Wchodzimy w ostatnie miesiące przedwyborcze, więc nie należy oczekiwać żadnych fajerwerków i rewolucyjnych zmian – mówił europoseł Platformy Obywatelskiej na antenie TVN24.
Lewandowski przytoczył też komentarze na temat debiutu Donalda Tuska, który w grudniu jako szef Rady Europejskiej po raz pierwszy przewodniczył unijnemu szczytowi. Jego zdaniem, unijni urzędnicy oczekiwali od polskiego premiera nieco bardziej energicznego stylu. – Oczekiwano, że napisze na nowo rolę i napisze ją inaczej niż jego poprzednik Van Rompuy – skwitował Lewandowski.
Źródło: TVN24.pl