Pożar na pokładzie promu wybuchł w niedzielę rano.
Pożar na pokładzie promu wybuchł w niedzielę rano. Fot. Twitter

W pożarze, który w niedzielę rano wybuchł na pokładzie promu „Norman Atlantic”, zginęła jedna osoba. Ponad 290 pasażerów udało się uratować, ale kolejnych 188 nadal czeka na ewakuację.

REKLAMA

– Operacja odbywa się w wyjątkowo trudnych warunkach – informują władze w Atenach. – Poza ulewnym deszczem, przeszkadza w niej także silny wiatr wiejący z siłą 10 w 12-stopniowej skali Beauforta. Na pomoc nadal czeka 188 osób. Pasażerowie czekają na przechylonym promie, na którym wciąż trwa pożar.

W tej chwili ewakuacja odbywa się coraz wolniej i jest coraz trudniejsza. Śmigłowcom i statkom ratunkowym co kilkadziesiąt minut udaje się zabrać z pokładu „Norman Atlantic” jedynie kilka osób. Służby podkreślają, że to walka z czasem.

Prom wysłał sygnał o niebezpieczeństwie w niedzielę rano, gdy znajdował się w pobliżu małej greckiej wysepki Othoni. Jak później informowano, ogień wybuchł na jednym z pokładów samochodowych.

Na promie w chwili katastrofy było łącznie 478 pasażerów i członków załogi. Są wśród nich Grecy i Włosi a także pasażerowie z Rosji, Austrii, Węgier, Szwecji, Kanady, Ukrainy, Niemiec, Francji, Holandii i Belgii. "Norman Atlantic" płynął z greckiego portu Patras do włoskiej Ankony.

Źródło: bbc.co.uk