Kadr z nagrania, które przedstawia policyjne "polowanie na staruszkę"
Kadr z nagrania, które przedstawia policyjne "polowanie na staruszkę" Fot. Radosław Chutkowski / Facebook.com

Świąteczna atmosfera nie zawsze koi nerwy i sprzyja pobłażliwości. Przekonała się o tym pewna staruszka, która w niedzielny poranek przechodziła przez jedną z warszawskich ulic na czerwonym świetle. Łamanie przepisów tak zdenerwowało kierującą radiowozem policjantkę, że ta nie zaczekała, aż piesza zejdzie z przejścia, i z premedytacją zmieniła pas, o mało nie potrącając uciekającej staruszki.

REKLAMA
Kontrowersyjne zachowanie funkcjonariuszki zostało nagrane przez kierowcę, który stał za radiowozem. Następnie autor filmu opublikował go na Facebooku, pytając przy okazji, jaką karę przewidują przepisy za „polowanie na staruszkę na pasach”.
Odpowiedź na tak postawione pytanie padła szybko. Udzielił jej oburzony zachowaniem funkcjonariuszki internauta, który uznał, że policjantkę należałoby skazać za podjęcie próby zabójstwa. Według surowego komentatora odebranie prawa jazdy, wyrzucenie z policji i nałożenie mandatu opiewającego na 1 tys. zł byłoby przejawem nadmiernej wyrozumiałości.
Równie oburzona internautka poleciła zaś autorowi, by nagraniem podzielił się ze stacją TVN24. Autor najwyraźniej zastosował się do tej rady, ponieważ nagranie trafiło do telewizji.
Zatrzymano prawo jazdy policjantki
Wypowiadając się dla portalu TVN Warszawa, st. asp. Mariusz Mrozek, rzecznik Komendy Stołecznej Policji, stwierdził, że policjantka popełniła dwa wykroczenia – zmieniła pas ruchu na przejściu dla pieszych oraz nie ustąpiła pieszemu, gdy przechodził przez przejście. Za te przewinienia policjantka może otrzymać łącznie 16 punktów karnych i mandat w wysokości 600 zł.
Policjantce zatrzymano już prawo jazdy. Sprawa trafiła do sądu.
W ostatnim czasie głośno było także o innym stołecznym policjancie. Funkcjonariusz, który razem z kolegą zrobił sobie przerwę na kebab, został przyłapany na parkowaniu w niedozwolonym miejscu – na kopercie dla niepełnosprawnych.
Komenda Stołeczna Policji oświadczyła, że funkcjonariusz został ukarany mandatem opiewającym na 500 złotych oraz otrzymał 5 punktów karnych.