
"Nie mam problemu z czytaniem komentarzy na swój temat" przyznaje Ewelina Lisowska. Komentować sama jednak nie lubi i tematu głośnej ostatnio reklamy unika jak ognia. Opowiada za to o zapale, dokonywaniu własnych wyborów, ciężkim graniu i "lodówce pełnej jedzenia". Kim jest dziewczyna, która od paru tygodni ciągle jest na językach?
REKLAMA
Boisz się krytyki? Jak sobie radzisz z negatywnymi komentarzami? Niektóre gwiazdy omijają je szerokim łukiem.
Nie mam problemu z czytaniem komentarzy na swój temat. Często przeglądam je, żeby poprawić sobie humor. Ludzie bywają bardzo zabawni, a czasem nawet i kreatywni w wyrażaniu swoich opinii. Jedyne, które biorę sobie do serca to te od osób mi bliskich. Anonimy nie są w stanie wytrącić mnie z równowagi. Skupiam się na pozytywach i robię to, co daje mi szczęście.
Kuba Wojewódzki w "X Factorze" powiedział ci kiedyś „Wiesz co by było, gdybyś śpiewem zarabiała na jedzenie? Miałabyś w domu bardzo dużo jedzenia”. W wywiadach podkreślasz, że „nie sprzedałaś duszy diabłu” i grasz komercyjne hity, bo na niszowej muzyce byś nie zarobiła.
Prawda jest taka, że żyjąc z muzyki metalowej, już dawno umarłabym z głodu. Nie zmienia to jednak faktu, że uwielbiam występować na scenie z obecnym materiałem i zapewniam, że nikt na siłę mnie tam nie wypycha. Nigdy nie ograniczałam się do jednego stylu muzycznego, śpiewałam nawet jazz. Potrafię odnaleźć się w wielu gatunkach muzycznych i sprawia mi to niesamowitą frajdę. Cieszę się, że jednocześnie mam nawet pełną lodówkę!
Długo związana byłaś z zespołem post hardcore’owym Nurth, jako jedna z nielicznych polskich artystek growlujesz. Teraz śpiewasz hitowe utwory o miłości, dostosowane do popularnych gustów. Nie męczy Cię to?
Męczy mnie tłumaczenie się ze swoich wyborów życiowych. Nigdy nie zamknę się w żadnej szufladzie i byłabym wdzięczna, jakby ludzie przestali mnie do niej wpychać.
Wrócisz kiedyś do ciężkiego grania? Tęsknisz za tym?
Chciałabym wrócić do takiego grania, ale na pewno nie na wcześniejszych warunkach. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak ciężko jest grać tego typu muzykę w naszym kraju. Zespoły są pomiatane, grają za piwo, targają drogi sprzęt, niszczą instrumenty i swoje zdrowie. Nie jest łatwo żyć z muzyki, nawet w przypadku komercyjnego projektu- nigdy nie wiesz, kiedy kariera się zakończy. Życie muzyka jest jednym słowem „przerąbane”! Na dodatek trzeba wiecznie słuchać głosów malkontentów. Bierz gitarę i graj tak jak ci pasuje - ja do tego tańczyć nie będę, wolę po swojemu.
Nie masz na swoim koncie skandali, nie kłócisz się publicznie, na ściankach też nie widać Cię zbyt często. Jesteś grzeczna. Czujesz się idolką nastolatek?
Nigdy nie pakowałam się w skandale, nie potrzebuję tego i nie chcę. Mam też świadomość, że wywieram wpływ na nastolatki i chciałabym przekazać im jak najwięcej dobrych wartości. Jestem namacalnym dowodem na to, że warto mieć marzenia i nie można się poddawać. Lubię inspirować i motywować do działania.
Teraz radzisz sobie świetnie. A jeśli Twoje pięć minut się skończy? Wielu komercyjnych muzyków okrzykuje się mianem „gwiazdek jednego sezonu”.
Nie wykluczam, że może się tak wydarzyć. Cieszę się, że mogę zajmować się tym, co sprawia mi przyjemność i daje satysfakcję. Mój niedawno wydany album Nowe Horyzonty pokrył się złotem po 3 tygodniach sprzedaży! Jestem z tego powodu niesamowicie szczęśliwa i bardzo wdzięczna moim fanom. Chciałabym, żeby było tak jak najdłużej. Jeśli nie, na pewno coś ciekawego wymyślę. Dużo zależy od nas samych.
Skończył się "X Factor" - nie wygrałaś, ale podpisałaś kontrakt. 2012 był dla Ciebie trudnym rokiem? Wiele się zmieniło wtedy i do tej pory?
Był to rok trudnych wyborów, pierwszych sukcesów i porażek. Na samym początku czułam, jakbym przeszła przyspieszony kurs dorosłego życia. Wpakowałam się w beznadziejny kontrakt- oczywiście z własnej głupoty, a może i bardziej niewiedzy. Udało mi się na szczęście z wszystkiego wyplątać, ale był to proces dość długotrwały. Teraz jestem już o wiele mądrzejsza. Mimo wszystko cieszę się z każdej porażki, bo wiele mnie uczy- przede wszystkim pokory. Nie leżę w bezpiecznym punkcie wszechświata. Wiem, że w każdej chwili moja równowaga może zostać zachwiana. Wierzę jednak, że za każdym zakrętem czekają mnie nowe horyzonty, dokładnie tak jak śpiewam…
