
"Najlepszym rozwiązaniem dla Polski będzie, jeśli w PO odrodzi się pierwotny nurt reformatorski. A jeśli tak się nie stanie, byłoby bardzo dobrze, gdyby grupa wiarygodnych ludzi o nastawieniach reformatorskich zrobiła nowe ugrupowanie. Ja bym je poparł" – powiedział w programie "Tomasz Lis na żywo" prof. Leszek Balcerowicz.
Były minister finansów był gościem programu Tomasza Lisa w 25. rocznicę przyjęcia przez Sejm przygotowanego przez niego pakietu reform gospodarczo-ustrojowych. Jak stwierdził, jest dumny, że mógł uczestniczyć w przemianach 1989 roku. "Możemy z satysfakcją stwierdzić, że Polska więcej niż podwoiła rozmiary gospodarki. To jest nasz historyczny sukces" – zaznaczył. Dodał, że na tle takich krajów jak Czechy czy Węgry wypadamy rewelacyjnie, co potwierdza skuteczność zaproponowanej 25 lat temu "radykalnej terapii".
"Ja się bez wahania zgodziłem na propozycję Mazowieckiego. Pod kilkoma warunkami, m.in., że będzie to tylko program radykalny. Stopniowe zmiany, które były robione na Ukrainie, to były zmiany skazane na niepowodzenie. Dochodziło do coraz wyższej inflacji i złego systemu" – stwierdził.
Prof. Leszek Balcerowicz
Pytany o to, czy jego ekipa popełniła w tamtym czasie błędy, zaprzeczył. "Jedyna wina polegała na tym, że ekipa gospodarcza nie była w stanie na czas zatrzymać niektórych ustaw, które podważyły finanse publiczne. To były głównie ustawy proponowane przez ministerstwo pracy" – powiedział.
Według Balcerowicza dziś w polskiej polityce brakuje reformatorów, a "wszystkie złe posunięcia Platformy Obywatelskiej są popierane przez PiS".
Prof. Leszek Balcerowicz
Profesor jest zdania, że w czołówce PO są ludzie, którzy mogliby przywrócić "pierwotny nurt reformatorski tej partii". Jeśli tego jednak nie zrobią, warto, by powstała nowa partia, której on sam udzieli poparcia.
Z zewnątrz czy wewnątrz? – dopytywał Tomasz Lis. "Nie ważne. Ważne, by takie ugrupowanie powstało" – odpowiedział jego gość.
