
Aby usprawnić przewóz pasażerów, warszawski Zarząd Transportu Miejskiego korzysta z tzw. wtyczek, czyli autobusów, których kursy nie są uwzględnione w rozkładach jazdy. Praktyka wysyłania w trasę dodatkowych autobusów bardzo nie podoba się posłowi Adamowi Rybakowiczowi (Twój Ruch), który przekonuje, że ZTM dezorientuje warszawiaków.
REKLAMA
W skierowanym do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego piśmie, którego fragmenty przytacza portal Gazeta.pl, poseł zaznaczył, że wtyczki wprowadzają na stołeczne ulice chaos, i poprosił jednocześnie o skontrolowanie warszawskiego ZTM.
Według niego kursowanie nadprogramowych autobusów jest dla pasażerów problemem, ponieważ podważa wiarygodność całego rozkładu jazdy. Kiedy pasażer widzi, że z przystanku odjechał nieuwzględniony w rozkładzie pojazd, zaczyna się zastanawiać, czy kolejny planowy kurs w ogóle będzie miał miejsce.
– Permanentny stan niepewności odstrasza pasażerów od korzystania z komunikacji miejskiej – zauważył Rybakowicz, który został wybrany do Sejmu z okręgu białostockiego.
Przedstawione przez posła argumenty nie przekonały władz ZTM, które przypominają, że z wtyczek korzysta się nie tylko w Polsce. Są one użyteczne, ponieważ w przypadku nagłych problemów komunikacyjnych, spowodowanych np. przez wypadek, te dodatkowe autobusy można szybko i dowolnie przesuwać.
źródło: Gazeta.pl
