Minister Bartosz Arłukowicz nie zamierza ustępować lekarzom. Zapowiada swój "plan B"
Minister Bartosz Arłukowicz nie zamierza ustępować lekarzom. Zapowiada swój "plan B" Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Fiasko rozmów między resortem zdrowia a Porozumieniem Zielonogórskim, skupiającym lekarzy podstawowej opieki medycznej (POZ), oznacza zamknięcie od początku nowego roku drzwi poradni lekarskich dla ponad 12 mln Polaków.

REKLAMA
Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zachowuje spokój i nie zamierza iść na ustępstwa. Zarzuca im brak dobrej woli i stawianie na szali bezpieczeństwa pacjentów. Lekarze domagają się ponad 1,4 mld zł na realizację planów resortu, minister jednak idzie w zaparte i oferuje ok. 200 mln zł mniej.
Arłukowicz ma już zresztą gotowe alternatywne rozwiązanie. "Plan B" przewiduje kierowanie chorych mających utrudniony dostęp do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej na izby przyjęć i szpitalne oddziały ratunkowe. W praktyce będzie to zapewne oznaczało wielogodzinne czekanie w kolejkach do gabinetów.
Reforma ministerstwa, która ma wejść w życie już 1 stycznia 2015 roku, zakłada wprowadzenie tzw. pakietów kolejkowego i onkologicznego, które mają umożliwić pacjentom z podejrzeniem nowotworu szybszą diagnozę i przystąpienie do leczenia. Zmiany dotyczą organizacji systemu ochrony zdrowia, sposobu sprawowania opieki medycznej nad pacjentami onkologicznymi i prowadzenia list oczekujących.
Zgodnie z planami resortu, lekarze POZ mają wstępnie rozeznawać choroby i kierować pacjentów na leczenie onkologiczne. Zmiany mogą jednak spowodować, że część specjalistów zostanie tylko w prywatnych przychodniach, rezygnując z kontraktów z NFZ. Poza tym lekarze rodzinni mogą nie chcieć wysyłać ludzi na badania, jeśli nadal będą musieli płacić za nie ze swojej puli środków.
Źródło:
tvn24.pl