
Osoby, które nie dorastały w domu dziecka, przeważnie niewiele wiedzą o realiach panujących w tego typu placówkach, a swoje mgliste wyobrażenia opierają na dość upiornych stereotypach. Dlatego możliwość porozmawiania z byłym podopiecznym domu dziecka cieszyła się na Wykopie niemałym zainteresowaniem.
Stan ośrodka był bardzo dobry, nowe piętrowe łóżka i pościel. Mieliśmy TV w pokoju.Było nas 4, pokój tak na oko 4x6 metra.(…).
Jedzenie było dobre, nawet bardzo dobre. Moje ulubione to rosół i kluski z kotletem schabowym. Wszystko bardzo dobrze doprawione, jak jedzenie kupione w restauracji.
Były dwa komputery, na wiosnę dostaliśmy Playstation. Można było do oporu, gdy się odrobiło lekcje, siedziałeś przed kompem aż do gaszenia świateł. Jak się pojawiło Playstation, to głównie na nim graliśmy. Czytaj więcej
Opieka była średnia, zawsze ktoś miał na nas oko. Z tego, co pamiętam, był jeden opiekun, reszta to opiekunki. Trzeba było odrabiać lekcje po obiedzie, inaczej zapomnij o wyjściu na dwór. Była to typowa opieka, jak na wycieczkach klasowych, może trochę więcej uwagi na nas zwracano. Dało się wyczuć sztuczną atmosferę, taki dystans do dzieci. Czytaj więcej
źródło: Wykop.pl