
Do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie czterech mężczyzn, którzy w ciągu ostatnich miesięcy kilkakrotnie rozwieszali na terenie Lublina m.in. antysemickie plakaty. Wśród nich jest Krzysztof K., były pracownik Muzeum w Majdanku. Prokuratura zarzuca wszystkim panom udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
REKLAMA
Mężczyźni zostali zatrzymani w styczniu 2014 r. Trzech z nich, Bartłomieja K., Łukasza P. i Krzysztofa K., udało się złapać na gorącym uczynku – gdy rozwieszali antysemickie plakaty na przystanku przy ul. Doświadczalnej w Lublinie. Niedługo potem zatrzymano także 51-letniego Krzysztofa K., pracownika Państwowego Muzeum w Majdanku. Mężczyzna od wielu lat odpowiedzialny był za przygotowywanie wystaw upamiętniających Holocaust.
Prokuratura uznała, że tą czwórkę można uznać za zorganizowaną grupę przestępczą i zarzuciła jej m.in. popełnianie przestępstw polegających na stosowaniu przemocy, kierowaniu gróźb, propagowaniu faszyzmu, znieważaniu i nawoływaniu do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i wyznaniowych.
Ale to nie koniec. Na ławie oskarżonych zasiądą także Rafał I, który udostępniał grupie samochód i Michał W. właściciel agencji reklamowej. To właśnie ten ostatni miał wyprodukować banery, które potem pojawiały się na ulicach Lublina.
– Krzysztof K. – były pracownik muzeum i Michał W. częściowo przyznali się do zarzucanych im przestępstw – informuje prokuratura. – Złożyli istotne dla sprawy wyjaśnienia opisując swój udział w zdarzeniach.
Pozostali mężczyźni zaprzeczają jakoby mieli coś wspólnego z tą sprawą.
Oskarżonym grozi od 2 do 5 lat więzienia. Sąd może ich jednak skazać także za udział w grupie przestępczej. Wówczas kara może zostać zaostrzona.
Źródło: dziennikwschodni.pl