Cezary Pazura
Cezary Pazura Fot. Myszkowski.net

Cezary Pazura nigdy nie krył się ze swoją wiarą. Jednak z racji tego, że dwukrotnie się rozwodził, w wywiadach często musi się ze swojej życiowej filozofii tłumaczyć. Sam jednak przyznaje, że to bardzo ciekawe zagadnienie nad którego rozwikłaniem rozmawiał już z niejedną osobą.

REKLAMA
– Gdyby mi ktoś 30 lat temu powiedział, że będę się dwa razy rozwodził, to bym się popukał w czoło i odparł: apage Satanas! Ale życie moje ułożyło się tak, a nie inaczej, więc ja z tym muszę żyć i sobie z tym radzić – mówi w rozmowie z „Deutsche Welle” aktor znany z takich filmów jak „Psy” czy „Killer”.
– Rozmawiałem już na ten temat z wieloma ludźmi, także duchownymi, bo takie pytanie nurtuje każdego człowieka – dodaje. I przekonuje, że stara się w ogóle traktować życie jako jednocześnie dar i próbę. – Wie Pan jak to jest: jakby człowiek wiedział, że się przewróci, to by się położył. Kiedyś dziecko miało jedną zabawkę a teraz zabawki stały się jednorazowe. Niestety, wyrasta nam następne pokolenie ludzi, którzy traktują nawet partnerów jednorazowo. Ja nigdy taki nie byłem. Więc czy ja tu jestem podmiotem czy przedmiotem tego o czym mówimy, to tylko Pan Bóg wie. Z tym trzeba żyć i trzeba szczęścia i uczciwości szukać na każdym kroku.
Aktor zapytany o deklaracje wiary, które miał ponoć składach w trakcie kilku medialnych wystąpień, stwierdził, że w Polsce temat religii w ogóle często jest przerysowywany. – W takich czasach żyjemy, że jak się powie głośno, że się zostało wychowanym w takiej a nie innej wierze, w takich a nie innych warunkach, obyczajach, to nagle jest to jakaś deklaracja. A przecież 95 procent Polaków deklaruje, że są katolikami, więc ja nie widzę w tym nic wyjątkowego.
Pazura dość krytycznie też ocenił postawy Polaków. Stwierdził, że w ostatnich latach dość mocno się one zlaicyzowały, choć nie rozstrzygnął czy jest to skutkiem wewnętrznych problemów Kościoła czy raczej kryzysu wiary.
Źródło: www.dw.de