
To już drugi w ostatnich dniach przypadek pozostawienia przez przemytników statku z imigrantami. Poprzednio Włosi ratowali tysiąc dryfujących po morzu imigrantów z Syrii. Tym razem statek pod banderą Sierra Leone dryfuje w stronę włoskiego wybrzeża. Znajduje się 64 km od brzegu.
REKLAMA
Imigranci byli w stanie uruchomić radio. Zawiadomili straż przybrzeżną z Kalabrii, że kapitan uciekł i nikt nie stoi za sterem. Statek ma 60 metrów długości i przypuszcza się, że jest na nim prawie pół tysiąca ludzi. Nieznana jest narodowość pasażerów. Warunki na morzu są bardzo złe, co utrudnia akcję ratowniczą i powoduje, że pomoc może zostać udzielona tylko z helikopterów.
Wcześniej straż przybrzeżna z Włoch poprosiła o pomoc islandzki statek Tyr. Jednostka była w stanie zbliżyć się do opuszczonego przez kapitana statku, ale warunki na morzu nie pozwoliły marynarzom wejść na pokład. Wśród załogi Tyr jest trzech lekarzy, helikoptery mają ich teraz przetransportować na statek pod banderą Sierra Leone.
Morze Śródziemne jest cmentarzyskiem nielegalnych emigrantów. Zginęło tam już więcej osób niż pod murem berlińskim. Od 2013 roku włoska marynarka w ramach akcji humanitarnej ratuje statki z imigrantami znajdujące się jeszcze na wodach międzynarodowych.
Źródło: "The Guardian"
