TVP jest krytykowana o to, że nowa czołówka "Wiadomości" to plagiat.
TVP jest krytykowana o to, że nowa czołówka "Wiadomości" to plagiat. Fot. Materiały prasowe TVP

"Wiadomości" TVP1 szumnie zapowiadały nową czołówkę - miała być rewolucją i wyznaczenie nowych trendów. Okazało się, że te trendy mają już siedem lat, bo animacja do złudzenia przypomina początek "News at ten" telewizji ITV z 2008 roku. – W tego typu produkcjach liczba pomysłów jest ograniczona i zapożyczenia są normą, nie widzę tutaj problemu – broni się w rozmowie z naTemat Jacek Rakowiecki, rzecznik TVP.

REKLAMA
Nowa czołówka wiadomości miała być wielkim sukcesem TVP, stała się wielką wizerunkową wpadką. Jeszcze kilka dni temu TVP z dumą zapraszała na noworoczne wydanie "Wiadomości", które miało wprowadzić nową jakość do polskiej telewizji.
Komunikat TVP z 30.12.14 r.

Od Nowego Roku „Wiadomości” będą wyróżniać się jedną z najnowocześniejszych czołówek i tym samym wyznaczą nowe standardy także dla innych programów informacyjnych Telewizji Polskiej, a z czasem zapewne i dla innych polskich stacji tv.

Jednak szybko okazało się, że czołówka największego polskiego programu informacyjnego nie jest taka nowa. Do złudzenia przypomina sekwencję rozpoczynającą "News at ten" w brytyjskiej telewizji ITV. W internecie wiralowo rozchodzi się filmik porównujący te dwie czołówki.
Porównaniami TVP do ITV nie jest zaskoczony Jacek Rakowiecki, rzecznik polskiej telewizji publicznej. – W tego typu produkcjach liczba pomysłów jest ograniczona i zapożyczenia są normą, nie widzę tutaj problemu. Tym bardziej, że krajobraz jest warszawski, a nie londyński – tłumaczy w rozmowie z naTemat.
Rakowiecki wskazuje, że stałym elementem czołówek jest motyw kręcącej się kuli ziemskiej i nikt nie podnosi zarzutów o plagiat. Na tej zasadzie broni też ujęć z powietrza. – Taki przelot jest dziesiątki razy wykorzystywany w kinie, powszechny. Tutaj zastosowano go do pewnego typu programu i Anglicy tego nie wymyślili – ocenia.
W przesłanym do mediów oświadczeniu Jacek Rakowiecki tłumaczy, że inspirowanie się tym, co robią inni jest naturalne. – Oczywiście, że znaliśmy czołówkę wyprodukowaną przez ITN (Independent Television Network) podobnie jak setki innych. Inspiracji szuka się przez obserwację świata - nie inaczej – pisze rzecznik TVP. – W dodatku tylko laik może nie zrozumieć, że każdy przelot kamery przez duże miasto leżące nad rzeką wygląda tak samo, nic na to nie poradzimy – dodaje.
Oświadczenie TVP

Podobieństwo jest faktycznie w zegarze, ale trochę od nas niezależne. Oba zegary wyglądają podobnie i oba są rozpoznawalnymi elementami horyzontu obu miast. Mogliśmy pokazać na końcu inny budynek, ale tylko Pałac Kultury jest powszechnie rozpoznawalny w całej Polsce. W dodatku nasz zegar pokazuje realny czas, inne zegary w podobnej funkcji (w tym ten z ITV) - nie.

– Samochody też mają koła w zasadzie identyczne… Czy znaczy to, że ich konstruktorzy i producenci popełniają seryjnie plagiaty? Nie, po prostu pewne rozwiązania techniczne i założenia merytoryczne zawsze będą zbieżne w ostatecznym efekcie – przekonuje TVP.
Ale komentatorzy są bezlitośni. Na Twitterze nowa czołówka "Wiadomości" to temat piątkowego poranka. Ale nie w takim kontekście, jakiego życzyłoby sobie TVP.
logo
Fot. Zrzut ekranu z twitter.com/JerzyPolaczek
logo
Fot. Zrzut ekranu z twitter.com/St_Janecki
logo
Fot. Zrzut ekranu z twitter.com/katarynaaa
logo
Fot. Zrzut ekranu z twitter.com/Samueljrp
Polskie media mają problem z oryginalnością. Dwa miesiące temu nasza blogerka napisała o uderzającym podobieństwie między akcją plakatową Onetu a akcją społeczną promującą profilaktykę HIV/AIDS.
logo
Fot. kwiatkowska.natemat.pl/122679,kazdy-ma-swoj-onet