
- Dla nas najważniejszy jest sukces imprezy, a apel PiS wpisuje się w głosy szkodzące interesowi Polski - tak wezwanie do bojkotu ukraińskiej części Euro 2012 komentuje Ireneusz Raś, poseł PO i przewodniczący sejmowej komisji sportu.
REKLAMA
Polska powinna zajmować w tej sprawie nieco inną pozycję niż politycy PiS. Szczególnie, że to impreza organizowana wspólnie. Dla nas najważniejszy jest sukces imprezy, a koledzy z PiS powinni wiedzieć, że postrzeganie imprezy będzie całościowe. Ten apel PiS wpisuje się w głosy szkodzące interesowi Polski.