W Radomiu 79-letni duchowny potrącił autem 88-letniego mężczyznę.
W Radomiu 79-letni duchowny potrącił autem 88-letniego mężczyznę. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Potrącenie pieszego i oddalenie się z miejsca wypadku nie przystoi doświadczonemu 79-letniemu kierowcy, a tym bardziej osobie duchownej, która właściwe wzorce powinna stanowić także na drodze. Niestety sędziwym księdzem okazał się jednak człowiek, który w niedzielę potrącił 88-latka w okolicach radomskiej katedry.

REKLAMA
Jak relacjonują lokalne media, nieostrożny kierowca w koloratce jechał w kierunku katedry i tuż za przejściem dla pieszych postanowił skrócić sobie drogę na parking wjeżdżając na chodnik. Manewrował przy tym tak niebezpiecznie, że potrącił przechodzącego pod kościołem 88-letniego mężczyznę. Niezbyt się jednak tym przejął i uznał, że nie potrąconemu nie stało się nic tak poważnego, by należało się zatrzymać.
O prawdziwych skutkach jego drogowych wybryków poinformowali go dopiero wezwani przez świadków zdarzenia funkcjonariusze. Cytowana przez radomską "Gazetę Wyborczą" Justyna Leszczyńska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu poinformowała, że wskazany przez świadków sprawca "to osoba znana policji".
Poza tym sprawca potrącenia okazuje się znany także radomskim wiernym, bo to 79-letni duchowny. Po wypadku zatrzymano mu prawo jazdy, ale wygląda na to, że uniknie poważniejszych konsekwencji, bo jego ofiarę z ogólnymi potłuczeniami jeszcze w niedzielę wypisano ze szpitala do domu.
Źródło: Wyborcza.pl