
Leo Myszkowski zadebiutował ze swoim kulinarnym kanałem na YouTubie w wigilię i od razu zrobił niemałe zamieszanie. Chłopak postanowił zerwać z tradycyjnym karpiem i na kolację przygotować mule, które nie przypadły do gustu części internautom.
REKLAMA
Leo ma zaledwie 14 lat, ale w kuchni radzi sobie doskonale. Jak dowiadujemy się z jego pierwszego nagrania, gotowanie jest jego pasją od kiedy tylko pamięta, a już w wieku 4 lat przygotował rodzicom śniadanie do łóżka, z którego byli bardzo zadowoleni. Youtuber przyznaje, że jeszcze bardziej niż gotować lubi jeść. Jest normalnym nastolatkiem, który chodzi do szkoły, rozwija swoje pasje, ale ma też mamę - Justynę Steczkowską - której sława sprawiła, że Leo bardzo szybko dorobił się hejterów.
Pod artykułami na jego temat, na kanale "Kuchnia Leo" oraz na profilu chłopaka w Ask.fm można przeczytać komentarze typu: "Kto zabroni w PL wpychać do tv kolejne celebryckie dziecko? Nikt, dlatego ten kraj się zawali. Foruje się same nieuki i beztalencia. Ale zdolniaś. Pouczyłby się matematyki, poczytał książek i nauczył ortografii. Ale po co? Trzeba gotować. Ciekawe, skąd to umie. Żenada, jak i cała Jusia, która by się wzięła wreszcie za jakieś śpiewanie". I jeszcze: "Nie ma to jak nastoletni lanserek nr 29876", "zdajesz sobie sprawę z tego ze tymi filmikami tylko się ośmieszasz?".
"Śmierdzący karp"
Chłopak może za bardzo uderzył w uczucia niektórych widzów komentując, że karp mu po prostu śmierdzi i że nie chciało mu się stać po niego w kolejce w supermarkecie, więc postanowił przyrządzić mule, ale potrawę przygotował w ciekawy sposób. Mogło się też nie spodobać, że Leo mimo 14 lat gotuje danie, do którego dolewa białe wino, choć dopowiada – "Jeżeli podkradacie je rodzicom to tylko do muli. Nie pijcie sami".
Chłopak może za bardzo uderzył w uczucia niektórych widzów komentując, że karp mu po prostu śmierdzi i że nie chciało mu się stać po niego w kolejce w supermarkecie, więc postanowił przyrządzić mule, ale potrawę przygotował w ciekawy sposób. Mogło się też nie spodobać, że Leo mimo 14 lat gotuje danie, do którego dolewa białe wino, choć dopowiada – "Jeżeli podkradacie je rodzicom to tylko do muli. Nie pijcie sami".
W najnowszej produkcji, gdzie Leo przygotowuje antrykot wołowy słyszymy: – Ostatnio zdarza się, że ludzie czasami rzucają we mnie mięsem. Dlatego ja postanowiłem to mięso upiec. Co robimy kiedy ktoś w was rzuca mięsem? Po prostu tłuczemy je tłuczkiem – słyszymy.
Brawo, Leo. Dasz sobie radę w internecie.
