Lekarze straszą zdenerwowanych pacjentów sądem.
Lekarze straszą zdenerwowanych pacjentów sądem. Fot. Kamila Kubat / Agencja Gazeta

Konflikt między Ministerstwem Zdrowia a lekarzami z Porozumienia Zielonogórskiego utknął w martwym punkcie, ale do konsensusu obie strony może popchnąć gniew pacjentów. A ten wzrasta, szczególnie kiedy widzą ogłoszenia grożące im trzema latami więzienia za awanturowanie się z lekarzami.

REKLAMA
Ogłoszenia informujące o karze za obrażanie funkcjonariuszy publicznych, czyli m.in. lekarzy i pielęgniarek, zawisły na drzwiach niektórych gabinetów lekarskich w Zielonej Górze. Pacjenci, którzy przychodzą do swoich przychodni, by tylko dowiedzieć się, że nie podpisały one kontraktu i nie przyjmują chorych, są zbulwersowani taką postawą - relacjonuje portal Gazeta.pl.

To jeszcze bardziej sfrustrowało pacjentów. - Po co to wywieszają? Grożą nam więzieniem? Myślą, że ich pobijemy, rozbijemy drzwi? - dziwią się. Czytaj więcej

Wydaje się więc, że nastroje społeczne są zwrócone przeciwko lekarzom i to oni są obwiniani za kryzys. Udała się więc prowadzona przez Bartosza Arłukowicza akcja mająca wywołać w opinii publicznej wrażenie, że nie można ulegać żądaniom lekarzy, bo to walczący o swoje profity kartel.
Źródło: Gazeta.pl